Co Polacy mogą dać Europie i światu? Możemy dać Agnieszkę! A bardziej precyzyjnie, możemy zaoferować wszystkie te cechy, dzięki którym Agnieszka zdobyła wymarzony tytuł: ciężką pracę, determinację i wytrwałość, siłę charakteru, kreatywność i wyobraźnię.
Co Polacy mogą dać Europie i światu? Możemy dać Agnieszkę! A bardziej precyzyjnie, możemy zaoferować wszystkie te cechy, dzięki którym Agnieszka zdobyła wymarzony tytuł: ciężką pracę, determinację i wytrwałość, siłę charakteru, kreatywność i wyobraźnię. www.flickr.com/photos/johanlb/

Właśnie zakończył się mecz finałowy WTA w Singapurze, w którym Agnieszka Radwańska, po niezwykle zaciętej walce, zdobyła najważniejszy w swojej karierze tytuł. Emocje jeszcze nie opadły, gdy usiadłam do napisania tego tekstu....

REKLAMA

Co Polacy mogą dać Europie i światu? – pomyślałam. I natychmiast nasunęła mi się odpowiedź – możemy dać Agnieszkę! A bardziej precyzyjnie, możemy zaoferować wszystkie te cechy, dzięki którym Agnieszka zdobyła wymarzony tytuł: ciężką pracę, determinację i wytrwałość, siłę charakteru, kreatywność i wyobraźnię. Dopisując do tej listy wysoki poziom edukacji, znajomość języków obcych oraz motywację do pracy, otrzymujemy gotowy narodowy zestaw naszych mocnych stron, za które cenią nas za granicą. A mocne strony trzeba znać, bo to jest fundament, na którym możemy zbudować nasz narodowy sukces.

Ciśnie się pytanie, czy naprawdę jest się czym chwalić? Czy nie są to cechy uniwersalne i pospolite? Otóż nie. Moi znajomi w Wielkiej Brytanii często podkreślają i doceniają to, że Polacy są rzetelni i nie marudzą, lecz szanują pracę. Polka mieszkająca we Włoszech zauważa, że jej młodzi rodacy, narzekający na brak perspektyw, mogliby uczyć się od Polaków tego, że czasem szanse trzeba sobie samemu stworzyć. Bo Polacy mają w swoim DNA przedsiębiorczość i zaradność – akcentuje.

Coraz częściej i głośniej mówimy o sukcesach Polski i Polaków na arenie międzynarodowej. Wielu budujących przykładów tego, jak udaje nam się pozbywać kompleksów i mierzyć z coraz większymi wyzwaniami, dostarcza moje „podwórko”, czyli sektor finansowy. Za przykłady podam mBank, od lat stawiany za wzór banku internetowego czy standard płatności BLIK, stworzony na bazie rozwiązania PKO Banku Polskiego. Dosłownie kilka dni temu Efma, zrzeszająca kilka tysięcy banków z całego świata, uznała projekt „Od IKO do BLIKA” za najlepszą innowację bankową mijającego roku.

Doceniane są rozwiązania, ale także stojący za nimi ludzie, jak Michał Panowicz, architekt „nowego” mBanku, który dziś robi karierę międzynarodową i został uznany za Osobowość Roku 2015 przez prestiżowy Digital Banking Club.

Co zrobić, aby takich przykładów było coraz więcej? Staramy się szukać odpowiedzi na to pytanie m.in. w ramach Forum Polskich Przedsiębiorców w UK, organizowanego przez PB Link. Najczęściej dochodzimy do wspólnego wniosku: aby maksymalnie wykorzystać potencjał naszej otwartości i niestandardowego podejścia do wyzwań („Polacy potrafią zrobić coś z niczego” – często słyszę), musimy zmierzyć się z jednym z naszych największych ograniczeń, czyli nieumiejętnością współpracy.

Prawdopodobnie ów deficyt ma źródła w naszej skomplikowanej historii, która skłaniała do ograniczonego zaufania. Dziś płacimy za to wysoką cenę i zazdrościmy Brytyjczykom tego, że są na przeciwległym biegunie. Tutejsze dzieci już od najmłodszych lat uczone są pracy w zespole, poprzez m.in. wspólne tworzenie projektów; jednocześnie z pielęgnowaniem pierwiastka wspólnego, promuje się tu mocne strony każdej indywidualnej jednostki. Podobnie jest w biznesie. Każdy wnosi do projektu to, co ma najmocniejszego, dzięki czemu 1+1 daje więcej niż 2. Tylko współpracując, można pozyskać najlepszych ludzi do zespołu, wymienić doświadczenia, uczyć się na błędach innych.

Różni nas także podejście do networkingu. W Wielkiej Brytanii to właśnie relacje, powiązania i kontakty są uważane za jedne z głównych wartości biznesu; w Polsce wciąż dominuje obawa (choć niewątpliwie to się zmienia), iż korzystanie z pomocy znajomych np. przy szukaniu pracy może być odebrane jako nepotyzm lub co najmniej brak zaradności. W przełamywaniu tych barier pomóc mogą niewątpliwie tolerancja, otwarcie i akceptacja różnorodnych sposobów myślenia.

Debata na temat promocji Polski, a także wykorzystania potencjału Polaków mieszkających za granicą, wpisuje się także w agendę polityczną. Coraz częściej wskazuje się na rolę rządu we wspieraniu polskiej przedsiębiorczości. Osoby zaangażowane w tę dyskusję są zgodne, że nauka pożądanych na rynku pracy cech i umiejętności musi zaczynać się już na etapie wczesnoszkolnej edukacji. Lista życzeń przedsiębiorców praktycznie nie zmienia się od lat: to łatwiejszy dostęp do funduszy, ułatwienie zmian proceduralnych, przejrzyste prawo podatkowe i prawo związane z prowadzeniem firm, stabilność polityczna, myślenie strategiczne i długofalowe, zakładające możliwość „dostrajania” pewnych ustaw bądź ulg podatkowych, tak by premiowały one firmy, które decydują się na globalną ekspansję. Jedna z moich rozmówczyń, podkreślając znaczenie innowacyjności dla pozycji Polski na arenie międzynarodowej, zwróciła uwagę na to, że naszą szansą może być rozwijanie nowych technologii poprzez budowanie mostów i współpracy z krajami, które mają podobnie trudną sytuację geopolityczną, jak my np. Izrael czy Czechy. Wśród innych pomysłów wskazano również na wprowadzanie programów mentoringowych dla przedsiębiorców zainteresowanym międzynarodowym rozwojem, zwłaszcza dotyczących uwarunkowań biznesowych i kulturowych w poszczególnych krajach. Wymiana doświadczeń i kontaktów może w znacznym stopniu przyczynić się do lepszej współpracy i szybszego „zakorzenienia się” na nowym rynku.

Organizatorzy Kongresu Obywatelskiego doskonale rozumieją powyższe mechanizmy i od lat stwarzają okazję do wymiany doświadczeń i opinii, ale przede wszystkim do auto-refleksji: co ja mogę dać Europie i światu? Bo przecież obraz Polski na świecie jest sumą postrzegania każdego z nas.

***

Autorka jest uznaną ekspert w zakresie digital i marketingu, z ponad 18-letnim doświadczeniem międzynarodowym w branży finansowej. Od 2014 roku właścicielka Zing Business Consulting w Wielkiej Brytanii. Jest także byłą prezes, a obecną członkinią rady nadzorczej Polish City Club. Za działania społeczne i aktywne promowanie wizerunku Polski i Polaków za granicą została w 2014 roku odznaczona przez Prezydenta Rzeczpospolitej Bronisława Komorowskiego Złotym Krzyżem Zasług.