
W pewnych kręgach samochód typu SUV, użytkowany wyłącznie na równych i czystych ulicach miasta, stał się czymś w rodzaju obowiązującego uniformu, czymś w rodzaju okularów Ray-Ban i butów New Balance. Czy Renault Kadjar wnosi cokolwiek do walki o rząd dusz wśród nabywców aut tego typu?
Według mnie najważniejsza jest walka z anonimowością. Typowym obszarem żerowania SUV-a, terenem, na którym występuje on wręcz endemicznie, jest parking tak zwanej galerii handlowej, wielopiętrowy labirynt najeżony pułapkami w rodzaju innych zaparkowanych samochodów, progów zwalniających i niezrozumiałych strzałek. W takim miejscu najłatwiej zgubić samochód. Zwyczajnie zapomnieć, gdzie się go zaparkowało. Ja sam, być może ze względu na podeszły wiek, mam ten problem. Do dwóch centrów handlowych w Warszawie nie jeżdżę zatem nigdy, bo mają tak nielogiczne oznakowanie i tyle zakamarków na parkingu, że nie mam zamiaru cierpieć palpitacji serca za każdym razem, gdy wydaje mi się, że ktoś ukradł mi auto.
Tutaj podobnej groźby nie widzę, Kadjar wyróżnia się w tłumie zblizonych gabarytami aut, na dodatek dolna linia bocznych okien wygląda dokładnie tak, jak w ogromnych, przyjaznych dla wielkich rodzin, amerykańskich samochodów kombi z lat 70. To pozytywne skojarzenie nastroiło mnie dobrze do francuskiego samochodu, na dodatek okazało się, że inżynierom udało się w nim pokonać stałą od lat bolączkę większych samochodów Renault, w których ogromne koła, wiszące na niedotłumionym zawieszeniu, szarpały całym nadwoziem wpadając w nierówności. Psuło to całą przyjemność z jazdy, za duże koła, za duża masa nieresorowana, źle skalibrowane zawieszenie. A tu w Renault Kadjar zjawiska ani śladu, nawet z 19-calowymi kołami.
Bardzo przyjazny i przyjemny samochód, użytkowanie którego zepsuł tylko fakt, że unowocześniony ostatnio, a znany wcześniej z innych modeli Renault i Dacii system audio i nawigacji R-Link, działał tylko chwilami, zupełnie losowo i zmuszony byłem podróżować z ponuro czarnym ekranem. Mam nadzieję, że to tylko błędy oprogramowania wozu z początku produkcji, bo w istocie jest to SUV, którego nie da się łatwo zgubić na parkingu. I na dodatek bardzo przyjemnie jeździ.
