TU-95
TU-95 AFP

Wczoraj w godzinach wieczornych Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej poinformowało o podjęciu decyzji w sprawię otwarcia nowego rozdziału zaangażowania się w walkę z ISIS. Jak podaje serwis informacyjny ministerstwa do walki z terrorystami wysłane zostały, uzbrojone w pociski manewrujące, bombowce TU-95 oraz TU-160. Według danych technicznych oba modele służą do przenoszenia pocisków manewrujących z głowicą nuklearną.

REKLAMA

Chaotycznie prowadzona na przestrzeni lat polityka USA wobec Syrii zbiegła się z koniecznością osłabienia możliwości militarnych światowego żandarma na Bliskim Wschodzie. W dużym skrócie jest to wynikiem narastającego napięcia miedzy USA i Chinami w walce o globalna dominację, co zmusza administracje Białego Domu do regularnego zwiększania kontyngentu wojskowego w rejonie Zachodniego Pacyfiku. Kolejnym ważnym powodem dla niechęci w zaangażowanie się w konflikt syryjski są zbliżające się wybory Prezydenta Stanów Zjednoczonych. Eskalacja dramatu na Półwyspie Arabskim została wykorzystana przez Władimira Putina. W kilku sprawnych ruchach dyplomatycznych, kraj zepchnięty na margines międzynarodowej polityki, objęta sankcjami Rosja stała się jednym z kluczowych graczy w międzynarodowej walce z terroryzmem. Szlachetne cele każdego państwa zaangażowanego w te długoletnią rewolucję, są rzecz jasna dość wątpliwe, a o jednym z aspektów tego konfliktu można przeczytać tutaj. Koniec końców ledwie międzynarodowa społeczność przetarła oczy ze zdumienia Rosja była już w Syrii z potężnym kontyngentem wojskowym. A zanim przywódcy światowi zdążyli powiedzieć „placek z jagodami” rozpoczęły się naloty rosyjskich myśliwców w Syrii.

logo
TU-160 reddit.com

W tym całym zamieszaniu zapomniano o niebezpiecznych sygnałach docierających w ciągu ostatnich tygodni, wskazujących, iż konflikt syryjski przeradza się w konflikt amerykańsko - rosyjski. Media informowały o sytuacjach wręcz prowokacyjnych, do których dochodziło podczas niezależnie organizowanych nalotów koalicji sił zbrojnych skupionych wokół USA oraz armii rosyjskiej, medialnych przepychankach dotyczących wydawania wzajemnych zakazów lotu nad określonymi obszarami czy zaskakującej dla wszystkich operacji Rosji prowadzonej z Morza Kaspijskiego.

logo
TU-22M wikipedia

Piątkowe wydarzenia w Paryżu spowodowały niezdrową nerwowość w ośrodkach decyzyjnych. Z jednej strony świat zachodni wydaje się być zjednoczony pod sztandarem walki z ISIS, z drugiej strony każde z państw ma swoją własną receptę na realizacje tego celu. Wielkie słowa, puste gesty, no i oczywiście bezproduktywna dyskusja na temat uchodźców. Tuż po zestrzeleniu samolotu pasażerskiego, dokonanego według doniesień przez bojowników ISIS, Rosja dostrzegła w dramacie sprzed kilku dni kolejną szansę dla zwiększenia swojego zaangażowania na Bliskim Wschodzie. Wczoraj do działań wojennych na terytorium Syrii wysłane zostały rosyjskie bombowce. To pierwsze bombowce zaangażowane w tym regionie od początku tego konfliktu. Jest to o tyle istotne, iż siła ich rażenia znacznie przekracza siłę ognia potrzebną do likwidacji pojedynczych celów naziemnych. W komunikacie Ministerstwa Obrony FR poinformowano o nasileniu ataków na cele terrorystów poprzez wysłanie do walki trzech rodzajów bombowców: TU-22M, TU-160 oraz TU-95. Jak podają media rosyjskie pierwsze naloty bombowe rozpoczęły się już wczoraj. Według doniesień naloty te dokonane zostały przy użyciu pocisków konwencjonalnych. Jednak bombowce, o których mowa to ogromne jednostki, których podstawowe uzbrojenie w zamierzeniu konstruktorów stanowią pociski jądrowe Raduga Ch-55. Nie wydaje się aby zostały one wykorzystane w walce w najbliższym czasie czy nawet w ogóle. Trudno też uwierzyć, że zaangażowano tak potężna broń do walki z ISIS. Jest to niewątpliwie kolejne sprawne posunięcie Rosji przy geopolitycznym stole. Najprawdopodobniej przygotowujące atak lądowy w kontrolowanych przez opozycję Assada obszarach. Użycie takiej siły, wskazującej na potencjalną obecność broni jądrowej w regionie jest kolejnym sygnałem wobec Stanów Zjednoczonych. a wszystko to ma miejsce na krótko po dość konfrontacyjnym wobec Rosji wystąpieniu Sekretarza Obrony USA Asha Cartera. Stawka została podbita. A im dłużej trwa ta gra tym bliżej momentu, kiedy któryś z graczy powie: sprawdzam.