Brudne marszrutki, muzealne ambulanse, hotele bez zimnej wody i krowy pasące się na "autostradzie". Oto Ukraina na Euro 2012.

REKLAMA

Właśnie wróciłem z tygodniowego wyjazdu na Ukrainę. Pod względem infrastruktury i wszelkich publicznych służb sprawa wyglada tragicznie...

Tak wygląda przejazd główną drogą krajową na wschód od Lwowa:

Większość dróg to festiwal dziur, wyremontowana jest tylko droga Lwów - Kijów.

Droga na Ukrainie
Droga na Ukrainie Obserwator Drogowy

Nie lepiej wygląda sytuacja ze służbamu publicznymi. Tak wygląda Ukraińska karetka:

Obserwator Drogowy

a tutaj filmik z nagraniem z jej środka:

Kolejną sprawą jest komunikacja publiczna. Dla przykładu we Lwowie opiera się ona na marszrutkach, czyli tych pojazdach:

Obserwator Drogowy

Kierowcy w marszrutkach trzymają sobie resztę w plastikowych kubeczkach, sceny jak z Egiptu to norma:

Obserwator Drogowy

Tak samo normą są hotele bez ciepłej wody (hotel Lviv we Lwowie) i dziury w podłogach w toaletach. Nie chce być źle zrozumiany. Bardzo lubię ludzi z Ukrainy, są bardzo gościnni i mili. Nie zmienia to jednak faktu, że Ukraina w porównaniu do Polski to trzeci świat.