
Prawo i Sprawiedliwość powołało na stanowisko członka rady nadzorczej jednej z najbardziej wrażliwych wywiadowczo polskich spółek - Polskiej Grupy Zbrojeniowej Mariana Szołuchę. I co z tego? Doktor Szołucha jest ekspertem oraz, wybranym w 2012 roku, skarbnikiem Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych – najbardziej proputinowskiego think tanku działającego w Polsce.
Europejskie Centrum Analiz Geopolitycznych
Zachwycają się krymskim referendum, chwalą nowatorską technologię zajmowania terytorium przez Rosję, a nawet chcą zawrzeć wojskowy pakt z ChRL. Nasi rusofile do realizmu politycznego nawołują w Russia Today i na Facebooku. Tak w ubiegłym roku opisywał tę organizację, przychylny PiS, tygodnik Do Rzeczy. Mateusz Piskorski, obecnie przewodniczący partii Zmiana, jak donoszą media powołał organizację do życia w roku 2007 w atmosferze skandalu. Sytuacja dotyczyła bliskich relacji Piskorskiego z Aleksiejem Koczetkowem. Ów dżentelmen to analityk polityczny związany z otoczeniem Władimira Putina oraz założyciel organizacji CIS-EMO, o której za chwilę. Przez cały okres funkcjonowania ECAG Piskorski zapraszany jest regularnie do stacji telewizyjnej Russia Today, która jest bez wątpienia wzorem do naśladowania dla wszystkich reżimów na świecie. Jest to kanał o zasięgu globalnym, emitowany całą dobę w języku angielskim. Prowadzący to native speakerzy, profesjonalni dziennikarze, a przekaz stacji jest precyzyjnie skalibrowany na rozpowszechnianie punktu widzenia Kremla. Na temat działalności Piskorskiego, ECAG i partii Zmiana pisały nie tylko media, uznawane przez obecny obóz rządzący za „odpolonizowane”. Dość szorstko pisały o nim takie portale jak niezalezna.pl czy Fronda. Bez względu na poglądy teza była ta sama – Piskorski to agent wpływu działający na zlecenie władz Rosji. Po wybuchu konfliktu na wschodzie Ukrainy Piskorski jawnie wspierał władze samozwańczych republik, a i te bardzo życzliwie odnosiły się do polskiego patrioty, którego najwyższym celem jest walka z faszyzmem.
CIS-EMO
Organizacja Monitorowania Wyborów Wspólnoty Niepodległych Państw powstała w roku 2003. To organizacja pozarządowa wspierająca Kreml, której głównym zadaniem jest budowanie przeciwwagi dla OBWE. Od samego początku oceny wyborów w byłych republikach radzieckich oraz Rosji przeprowadzane przez CIS-EMO i OBWE zawierały rozbieżne wnioski. Przy czym raporty CIS-EMO zawsze były spójne z poglądami władz rosyjskich. Dla uwiarygodnienia swoich działań organizacja organizuje grupy obserwatorów państw UE, niemal w 100% reprezentujących skrajnie prawicowe partie, takie jak węgierski Jobbik, czy grecki Złoty Świt. Nie od dziś również wiadomo, że europejskie frakcje ultraprawicowe są wpierane przez Kreml. Sposób i wysokość wynagradzania emisariuszy CIS-EMO nie są powszechnie znane, jednakże wszystko wskazuje, iż sponsorem tych egzotycznych wypraw jest największe państwo na świecie, a co za tym idzie - dieta, jakiej nie powstydziłby się Hofman. Mateusz Piskorski jest stałym członkiem zespołu obserwatorów, ale według informacji zawartych na stronie organizacji był nim też Andrzej Lepper, a obecnie wciąż widnieją tam Leszek Miller, Sylwester Chruszcz czy były poseł Samoobrony Jacek Zdrojewski. Od 2013 dyrektorem CIS-EMO został bezpośrednio związany z administracją rosyjską Aleksander Bedrycki.
Mając na uwadze wszystkie powyższe okoliczności dochodzimy do kwestii najbardziej zastanawiającej. Otóż według informacji opublikowanych przez wykładowcę University College of London, Antona Szekowostowa, który bada problematykę ruchów skrajnie prawicowych i ich powiązań z rosyjskim przemysłem propagandowym, nowy członek rady nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej, skarbnik ECAG był zaproszony w roku 2014 przez władze rosyjskie do obserwacji regionalnych wyborów w Petersburgu. Ponadto jak wynika z raportu Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych, był on również oddelegowany z ramienia CIS-EMO w charakterze obserwatora wyborów prezydenckich na Ukrainie w roku 2010.
W czasie, który jest schyłkową fazą geopolitycznej pauzy, kiedy musimy mimo szczerych dobrych chęci, demokratycznych poglądów i humanistycznych ideałów, zwrócić szczególną uwagę na kwestie dotyczące szeroko pojętego bezpieczeństwa Państwa, człowiek o wątpliwych poglądach i niejasno powiązany z obcym i dość chłodno nastawionym do nas krajem, zostaje członkiem ścisłego kierownictwa tak ważnej spółki. Człowiek wywodzący się ze środowiska, o którym mówi się wprost Trolle Putina, a niezależne media rosyjskie piszą o nich europejscy obserwatorzy Putina. Zapomniałbym! Na stronie CIS-EMO widnieje również nazwisko Bogdana Kowalskiego, tak! tego od PKP, jako kolejnego obserwatora wyborczego. Kto jeszcze? Przyznawać się!
O co chodzi, pytam? Czy traktować te fakty w kategorii pomocy dydaktycznej przy realizacji lekcji z wiedzy o społeczeństwie pod tytułem Najgorszy Sort Polaków, czy też ma to być po prostu próbą ustanowienia nowego rekordu hipokryzji? A może to nic innego jak tylko przejaw głupoty w czystej formie?
”Przecież mamy do czynienia z gigantycznym zagrożeniem bezpieczeństwa państwa, które jest tolerowane, akceptowane, bagatelizowane, w sytuacji, kiedy trzeba tutaj skierować cały wysiłek służb specjalnych i cały wysiłek państwa polskiego, a także opinii publiczne.” Choć wypowiedziane w innym kontekście, w odniesieniu do opisanej wyżej sytuacji, słowa Pana Ministra Antoniego Maciarewicza, to rozsądna propozycja.
Edit: EPILOG
