
Święta Bożego Narodzenia, są niepowtarzalne, i nie chodzi tu tylko o doznania duchowe, kojarzą się nam zawsze z tym co najlepsze. Miłością, ciepłem, rodziną. Dużą rolę odgrywa tu zapach. Dziś wyczarujemy zapach czerwonego barszczu.
Barszcz na zakwasie robię od niedawna, ale powiem szczerze, że uwiódł mnie swoim smakiem i zapachem. Robię go tylko na wigilię, po to aby ten smak kojarzył się z najpiękniejszymi świętami.
Zakwas
1. Kilogram buraków 2. Cztery ząbki czosnku 3. Trzy szklanki przegotowanej wody 4. Listek laurowy 5. Dwa ziarenka pieprzu 6. 1 łyżka soli ( można nie dodawać, jeśli chcecie pić zakwas dla zdrowotności)
Buraki umyłam, obrałam, pokroiłam w grube plastry. Ułożyłam w dużym słoju, dorzuciłam przyprawy, zalałam wszystko wodą, można przycisnąć talerzykiem, żeby buraki nie wystawały znad wody. Słoik przykryłam gazą i odstawiłam w ciepłe miejsce. Po 4-5 dniach należy zajrzeć do naszego zakwasu, ewentualnie zdjąć pianę z wierzchu, płyn przecedzić przez gazę, zlać do butelek i schować do lodówki. Taki sok może stać około tygodnia. Po zlaniu soku, możemy jeszcze raz zalać buraki, i przygotować sobie sok do picia.
Pamiętajcie, żeby nie trzymać za długo zakwasu w cieple, może złapać nieładny zapach i po prostu zepsuć się, a byłoby szkoda.
Barszcz wigilijny na zakwasie 1. Dwie szklanki ukiszonego soku z buraków 2. Kilogram buraków 3. Litr wody 4. Dwie marchewki 5. Pół pora 6. Cebula 7. Pietruszka 8.Ząbek czosnku 9. Pieprz,sól
Buraki obieram, kroję w grube plastry, dodaję listek laurowy, ziele angielskie i zalewam zimną wodą. Tak przygotowane buraki odstawiam na kilka godzin, najlepiej na noc. Na drugi dzień dodaję warzywa i całość gotuję około 45 min. Przecedzam wywar dodaję zakwas( dodawaj porcjami do smaku) solę, pieprzę, mocno podgrzewam, ale już nie zagotowuję i gotowe. Oczywiście pamiętajcie o uszkach z kapustą i grzybami, ale o tym następnym razem.
