Wielce Czcigodny Panie Joachimie!

REKLAMA

Wczoraj tuż przed tym jak wezwał Pan do zabrania głosu "lidera opozycji" naszego umiłowanego Wodza Jarosława (oby żył wiecznie!) to z Pańskich Wicemarszałkowskich Ust spłynęła słuszna krytyka mojego skakania i skandowania na sobotniej manifestacji.

Panie Joachimie tym listem chciałbym jakoś zadośćuczynić pańskiemu zranionemu moimi figlami sercu i przygotowałem sobie samemu pokutę. Na konto Prezesa, pomyślałem sobie (na konto Prezesa używamy gdy chcemy podkreślić najgłębszy szacunek do Umiłowanego Wodza przejawiający się w wielbieniu nawet tych rzeczy, których ON nie ma) nasz stary, poczciwy Joachim ma rację. Ma rację , że nie powinienem się identyfikować z tym tłumem szalejących sprośnie ludzi gorszego sortu, który obscenicznym skakaniem udowadniał braki w myśleniu objawiające się zwykłym, ordynarnym nieposłuszeństwem.

Panie Joachimie! Ja zrozumiałem swój błąd i dlatego postanowiłem na dowód pokuty przygotować projekt ustawy o ochronie okresów pamięci narodowej. Zauważyłem bowiem brak w naszym systemie prawa polegający na ochronie jedynie miejsc pamięci narodowej, a w ogóle nie chronimy "okresów pamięci narodowej". W okresach tych byłoby zakazane publiczne prezentowanie radości, demonstrowanie, manifestowanie, pikiety, zbyt szerokie uśmiechy na ulicach, skandowanie jakichkolwiek haseł poza oczywiście hasłami poparcia dla Wodza i ewentualnie mu posłusznych, no i oczywiście ze szczególną surowością karane byłyby wszelkie formy podskakiwania. W ustawie tej proponuję, aby tydzień przed i tydzień po każdej miesięcznicy, rocznicy powstania, rocznicy urodzin Wodza, rocznicy każdej przegranej bitwy od XVI wieku obowiązywały okresy ochrony naszej narodowej, wspólnotowej pamięci.

I wówczas ci podli i mali szydercy, którzy wypominają naszemu Wodzowi, że nie lubi skakać na manifestacjach bo się boi spaść z drabinki zamilkną. (oj, co to byłoby gdyby nasz Narodowy Skarb zwalił się z drabinki na wraży warszawski trotuar). Obliczyłem uważnie i po wejściu w życie tej ustawy (nazwałem ją antyskokową, ale czy senator Bierecki się nie obrazi?) wyszło mi, że okresem pamięci nie byłoby objętych 7 dni w roku. I co? Niech sobie wówczas manifestują te złodzieje i komuniści. Jest przecież demokracja!

I na koniec, panie Joachimie, dopiero wczoraj jak pan przedstawił Jarosława Kaczyńskiego jako lidera opozycji to zrozumiałem wielkie słowa Prezesa o "pakiecie demokratycznym dla opozycji". Te ciamciaramcie z PO myślały, że On mówi o jakichś prawach dla nich? Dla tych złodziei i komunistów? Naiwniacy. A czemu to Prezes nie może być jednocześnie władzą i opozycją? Niby, że nie potrafi, albo nie da rady? A jak przyjedzie ktoś z zagranicy i będzie chciał się spotkać z opozycją to co? Ma iść do Neumana? Wolne żarty!

Z wyrazami pokuty

RG

PS Ale na koniec jedna prośba: dlaczego Panu się nie podoba mój kaszkiet? Wiem, Prezes ma czarny, ale przecież gdybym ubrał czarny to mogliby nas mylić. Chyba Pan tego nie chciałby, prawda?

Wpis pochodzi ze profilu na Facebooku Roman Giertych - strona oficjalna