Wiele na to wskazuje, że dziś, w poświąteczny poniedziałek, Prezydent Andrzej Duda ogłosi, czy skieruje do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie konstytucyjności “ustawy naprawczej” o TK, czy też ją podpisze. A jeśli nie dziś – to w ciągu najbliższych paru dni. Święta minęły, przed Nowym Rokiem jest akurat krótki tydzień pracy, a wszystko o ustawie i tak dobrze wiadomo, więc nie ma na co czekać. To już ostatnia szansa.

REKLAMA

Ostatnia szansa – ale nie dla TK tylko dla Prezydenta. Dotychczas zachowywał się w całym tym kontekście „trybunalskim” haniebnie. Odmówił zaprzysiężenia trzech sędziów (wybitnych naukowców, nota bene) wybranych prawidłowo, a zaprzysiągł pięcioro, „wybranych” z naruszeniem ustawy, o czym wyraźnie powiedział wyrok TK. Ignorował kolejne dwa orzeczenia TK i wcześniejsze „zabezpieczenia”, a zamiast interweniować aktywnie w kryzys (ku czemu miał kompetencje), zapowiadał mgliste konsultacje w ramach Rady Rozwoju, co zresztą już zostało ośmieszone przez PiS-owską większość parlamentarną, która stworzyła fakty dokonane, nie czekając na prezydenckie konsultacje.

To wszystko jest faktem i nikt nie uwolni Prezydenta od odpowiedzialności za te wszystkie niekonstytucyjne działania, ani od potępienia politycznego za uległość wobec swego autorytarnego pryncypała. Ale dziś, jutro, może pokazać, że ta uległość ma granice.

Kierując wniosek do TK Prezydent nie deklaruje, że jego zdaniem ustawa jest niekonstytucyjna. Czyniąc to wyraża wyłącznie wątpliwości co do konstytucyjności. W obliczu jednomyślnego potępienia ustawy przez wszystkie gremia prawnicze i naukowe, Prezydent powinien mieć co najmniej „wątpliwości”. A gdy ma „wątpliwości”, to nawet skłaniając się ku opinii o konstytucyjności, powinien spytać Trybunału.

Tak jak „wątpliwości” co do ustawy o SKOK-ach, rozciągającej na tę chorą strukturę kontrolę bankową, miał swojego czasu Prezydent Lech Kaczyński, któremu wniosek do Trybunału przygotował był urzędnik nazwiskiem Andrzej Duda, opierając się zresztą całkowicie na dokumencie przygotowanym przez najbardziej zainteresowanych, czyli Komisję Krajowa SKOK. Czy potrafi znaleźć w sobie dziś odrobinę uczciwości i lojalności wobec Konstytucji, na której wierność ślubował, zapewniając o swej „niezłomności”?

Co zrobi? Ja mam swoje prognozy – ale co tu prognozować, zwłaszcza na temat przyszłości?