Posłanka Pawłowicz nie przekroczy żelaznej granicy.
Posłanka Pawłowicz nie przekroczy żelaznej granicy. Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta

Polska, Włochy, Chorwacja. Trzy kraje unijne. W każdym inna pogoda, inny klimat polityczny. Do władzy dochodzą coraz częściej kobiety. I to właśnie płeć piękna słynie zazwyczaj z rozsądnego, mądrego podejścia do polityki, bez emocji i wyrachowania. W kraju nad Wisłą część wyborców stawia na wnętrze, skuteczny program, kulturę osobistą i dyplomatyczne wyważenie - tak jak w przypadku posłanki Krystyny Pawłowicz. Włosi i Chorwaci podnoszą poprzeczkę jeszcze wyżej, mając wyraźnie dodatkowe wymagania podczas wyborów. Polska w obecnym składzie politycznym powinna jednak w kwestii tych "dodatkowych wymagań" pozostać konserwatywna...

REKLAMA

Być może ten nasz umiarkowany klimat pozwala dostrzec jedynie wnętrze pań polityk. Przecież piękne ciało, to nie wszystko. W sprawowaniu władzy liczy się przede wszystkim przygotowanie, skuteczne działanie i dbanie o dobro narodu. Uroda schodzi na dalszy plan. Poza tym w Polsce pokutuje niesprawiedliwe przekonanie, że jak ładna to głupia. Z czym oczywiście nie zgadzam się z całą stanowczością.

47-letnia prezydent Chorwacji Kolinda Grabar-Kitarović podbiła serca części internautów, ale nie z powodu politycznych osiągnięć, a za pomocą… zdjęć w bikini. Jej fotografie znów obiegły sieć i dotarły do milionów czytelników, którzy chwalą wdzięki centroprawicowej pani prezydent.

Profesor Krystyna Pawłowicz (doktor habilitowany nauk prawnych, w latach 2007–2011 sędzia Trybunału Stanu) - posłanka Prawa i Sprawiedliwości podbija natomiast Internet nie golizną i paradowaniem w skąpym bikini nad polskim Bałtykiem. To zasługa pomysłowości, ogłady i dobrego dialogu z opozycją. Dyplomacja, to mocna strona pani poseł z Polski. Czasem puszczą nerwy parlamentarzystce, ale to może zdarzyć się każdemu. Najbardziej liczy się jednak to wnętrze i pomysłowość. Aby pójść niektórym dziennikarzom na rękę, posłanka Pawłowicz, zamierza skierować ich na kurs, który przygotuje ich do pracy w zawodzie. Najprawdopodobniej bezpłatny. Koniec z propagandą w TVP. A szkolenia są bezcenne w dzisiejszych czasach, dostosowują do nowoczesnych standardów, rozwijają.

O tym, że rozwój, zdobywanie doświadczenia zawodowego wie doskonale Kolinda Grabar-Kitarović, która została prezydentem Chorwacji w lutym 2015 roku. Wcześniej była ministrem ds. europejskich oraz ministrem spraw zagranicznych. Część wykształcenia zdobyła między innymi w Stanach Zjednoczonych, by później rozpocząć karierę w dyplomacji m.in na terenie Kanady. W 2011 roku została jednym z zastępców sekretarza generalnego NATO będąc pierwszą kobietą na tym stanowisku. Wybory prezydenckie wygrała z ramienia Chorwackiej Wspólnoty Demokratycznej. W drugiej turze pokonała walczącego o reelekcję prezydenta Ivo Josipovića otrzymując 51% głosów. Wszystko ładnie, pięknie. Ale ten negliż, a nawet ewidentna golizna.

logo
Kolinda Grabar-Kitarović - 47-letnia prezydent Chorwacji.

Kolej w zestawieniu na Marię Elenę Boschi. Z wykształcenia prawniczka, 35 letnia włoska polityk, od 2014 roku minister ds. reformy instytucjonalnej i kontaktów z parlamentem, z kolei rozprasza swoją urodą. Została okrzyknięta najpiękniejszą polityk Italii. To zapewne utrudnia pracę zespołów parlamentarnych. Elena Boschi jest kompetentna, ale czy musi tak wyglądać? Przeto parlament to nie wybieg dla modelek...

logo
Maria Elena Boschi może zdecydowanie rozpraszać we włoskim parlamencie.

Wracając do posłanki Krystyny Pawłowicz. Polska polityk, o której w sejmowych kuluarach mówiło się ongiś, jako o przyszłej minister ds. równouprawnienia, charakteryzuje za to intuicja i zapobiegliwość. Kiedy inni posłowie raczyli się krewetkami w pobliskiej restauracji, pani Krystyna zamawiała "chińszczyznę" z dowozem do sali obrad. Wszyscy wiemy, że dopłata za dowóz opłaciła się. To zaledwie ułamek dokonań politycznych posłanki Pawłowicz. Pieszczotliwie nazywana jest pitbullem prezesa PiS. Słynie z przemyślanych i wyważonych wypowiedzi. Jest prawdziwą mistrzynią "złotego środka" i politycznego kompromisu oraz klasy. Posłanka jest prawdziwą twarzą "dobrej zmiany". Nawet pracuje 24 godziny na dobę.

logo
Krystyna Pawłowicz zasłania ostentacyjnie ciało wachlarzem. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

Pani poseł Pawłowicz, proszę nie iść drogą swoich obu koleżanek po fachu ze struktur Unii Europejskiej. Proszę, tak jak do tej pory skupić się na merytoryce, retoryce "peace and love" - tak jak do tej pory, opanowaniu i wykorzystywaniu wrodzonych predyspozycji do sprawowania mandatu poselskiego. I na miły Bóg, niech pani nie da się wmanewrować w robienie za jednego z "aniołków Kaczyńskiego". "Kwiatek przy kożuchu" to nie pani miejsce. Posiedzenia wszelkich komisji, sejmowych obrad, to pani żywioł.