
Kilka dni temu chwaliłam chuligaństwo, a będę pisać o pewnej chuligance. Jest wziętą aktorką, sprawną producentką, a racami dymnymi (nie wiem, czy to poprawna nazwa tego czegoś, co płonie i dymi) rzuca jak mało kto. Wielką przyjemność zrobiła mi dziś Kasia Zielińska, która zgodziła sie wystąpić gościnnie w moim teledysku.
