PiS próbuje utrzymać swój wpływ na społeczeństwo poprzez uderzanie w ton "zdrady narodowej", która miałaby polegać na praniu na zewnątrz naszych wewnętrznych brudów. To klasyczne zachowanie sprawców przemocy domowej. Jego perfidia polega na robieniu z ofiar odpowiedzialnych za nielojalność. Winny jest wówczas nie ten, co robi coś złego, tylko ten, kto wynosi to na zewnątrz.

REKLAMA
Szantaż jest jeszcze bardziej skomplikowany. Ofiara przemocy często nie chce korzystać z zewnętrznej pomocy, gdyż dla niej samej oznaczałoby to przyznanie się do własnej słabości. Do tego, że sama nie poradzi sobie ze sprawcą. Sprawca zresztą często przedstawia świat zewnętrzny jako wrogi, zagrażający, niesprawiedliwy, czepiający się bez powodu, mający swoje własne cele w zniszczeniu "miru domowego".
W relacjach przemocowych trwających dłuższy okres to zresztą narracja sprawcy ma największe znaczenie dla ofiary przemocy i jego bliskich. Dominujący i jedyny obraz rzeczywistości to ten, który przedstawia sprawca.
Rzadko kiedy udaje się pomóc osobom doświadczającym przemocy inicjując proces pomocy z zewnątrz - poprzez instytucję. Sprawca stawia wówczas ofiarę wobec fałszywej i manipulacyjnej alternatywy: jesteś z nami czy z nimi? Ofiara ma poczucie, że to od niej zależy los rodziny. Bo jak się przyznam do tego, że cierpię, to wówczas przylgnie do nas miano "rodziny patologicznej". Odbiorą nam dzieci, odwrócą się od nas, stracę iluzję wpływu na rzeczywistość. Wielka odpowiedzialność, żadna władza, bo wszystkie kłopoty rodziny wynikają z działań sprawcy. Bardzo trudno w takiej sytuacji powiedzieć: tak, mamy problem i potrzebujemy pomocy. Mamy kłopot w rodzinie - polega on na tym, że jedna osoba stosuje przemoc wobec reszty. Bo w przeżywaniu ofiary oznacza to zdradę rodziny, nielojalność, mszczenie się.
PiS ten sam manewr zastosował wobec opozycji. Najpierw pan Zbyszek próbował huczeć na komisarza. Gdy ten nie odpuścił - zaczął się pytać co się u nas dzieje, premier Szydło przyszła do maltretowanej wcześniej opozycji z manipulacyjnym wezwaniem do trzymania ust na kłódkę i odpowiadania na pytania, że u nas wszystko w porządku. To nie przemoc w rodzinie, tylko zwykłe takie tam politykowanie przy niedzielnym stole. To Niemcy chcą nas wysiudać, zrobić Nord Stream 2, dlatego ta wroga interwencja. Musimy trzymać się razem, bo jak nie, to będziecie zdrajcy interesu narodowego, przez waszą histerię Polska będzie miała zły PR. Wygrają na tym konkurujące z nami siły zła. I opozycja w większości podkuliła ogon, zaczęła udowadniać, że to nie ona wynosiła coś na zewnątrz, że nie potrzebujemy pomocy, że my nic złego nie zrobiliśmy. Szantaż zadziałał.
Żeby nie działał następnym razem, warto zdać sobie sprawę z kilku rzeczy:
1. Jesteśmy słabsi. Nie mamy rządu, parlamentu, zwierzchnictwa nad władzą sądowniczą i prokuraturą, policji etc. My - część społeczeństwa niepopierająca PiSu. Partia ta nie zrobiła jeszcze z nas ofiar, ale usiłuje. Ma przewagę siły. Jeśli zechce - użyje jej, zresztą już używa. Nie wynika to z naszych działań, tylko ze chciejstwa bądź nie władzy.
2. UE to nie nasz wróg - to my sami. Komisja Europejska jest także naszym organem. Ma działać, jeśli rząd jakiegoś kraju coś nawywija. I właśnie to robi - nie czerpiąc z tego żadnej satysfakcji, woląc zapewne zajmować się innymi sprawami.
3. To nie jest żaden wstyd mówić głośno o tym, co się u nas dzieje. Jak śpiewał Kazik: "Niech się wstydzi ten co robi, a nie ten co widzi". To nie my to robimy, to PiS.
4. Komisja Europejska ma problem z naszym rządem, nie Polską jako taką. My mamy problem sami ze sobą, że wybieramy sobie na władców osoby, które stosują przemoc.
5. Nie ma sensu podejmować dialogu, okazywać gestów zachęcających do współpracy wobec PiSu. PiS stosuje przemoc polityczną dlatego, że tak chce Kaczyński, a nie w odpowiedzi na czyjeś działania. Dlatego wszelkie gesty, zachęty do dialogu będzie używał przeciwko ich autorom. Nie mamy wpływu na działania PiSu. Partia ta pokazuje, że robi rzeczy bo tak chce. Jak klasyczny sprawca. Niestety, z tej perspektywy jedyne, co sprawca rozumie, to siła. Smutne to, ale tak działają sprawcy. Musimy być silni, pamiętając o naszych słabościach. I o tym, że więcej dział ma władza.