Moi wierni Czytelnicy, ale także ci niewierni, pewno wiedzą, że wśród czarnych charakterów moich wpisów, zamieszczanych w tym miejscu, czołowe pozycje zajmują trzy podmioty: SKOKi, media wSieci (oraz wPolityce), oraz Andrzej Duda.

REKLAMA

Przyczyny wykładałem wielokrotnie. SKOK-i: najbardziej skompromitowana para-bankowa instytucja w Polsce, winna największej afery finansowo-politycznej III RP. Kosztowała już polskich podatników i klientów normalniejszych banków miliardy złotych, z powodu dziadowskiego zarządzania finansowego i wyłączenia przez długi czas spod kontroli bankowej, ale jednocześnie przyniosła Grzegorzowi Biereckiemu i paru jego krewnym i kumplom wiele milionów, ukrytych skrzętnie w Luksemburgu, a przeznaczonych początkowo na pomoc spółdzielczym kasom oszczędnościowym.

WSieci i w Polityce: najbardziej kłamliwe i szkalujące swych oponentów media w Polsce, broniące przede wszystkim SKOK-ów, które je utrzymują. Dziś podlizujące się nowej władzy, w zamian za intratne funkcje w mediach publicznych, rozdawane przez te władzę.

I Andrzej Duda , łamiący Konstytucję, na którą przysięgał, odmawiający zaprzysiężenia prawidłowo wybranych sędziów, podpisujący gorliwie wszystkie ustawy, co do których można mieć przynajmniej podejrzenie niekonstytucyjności, wysługujący się swojej partii w sposób nieprzyzwoity. Przynoszący wstyd tytułowi Prezydenta RP.

I oto, w przedziwny sposób, te trzy podmioty spotkały się wczoraj, na „gali” wręczenia Andrzejowi Dudzie tytułu Człowieka Wolności przez utrzymywany przez SKOKi tygodnik wSieci, a na dodatek sama impreza była „sponsorowana” przez SKOK-i. Szampan, wino, soczek lub wódka, jakie Pan Andrzej Duda wraz z Małżonką konsumowali, były opłacane m.in. przez SKOK-i.

Laudację zaś wygłosił czołowy lizus mediów SKOK-ów, którego nazwiska tu nie wymienię, bo znów koledzy będą do mnie pisali z wyrzutami, że niepotrzebnie dokuczam Zarembie, który powiedział m.in, że „Andrzej Duda jest tym człowiekiem, który razem z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim ocalił wolność polityczną w Polsce". Tak, tak... Dzięki Panie Andrzeju Dudo za uwolnienie Polski (pod kierunkiem Jarosława Kaczyńskiego) spod Platformerskiej opresji!

No i czy można sobie wyobrazić lepszy gotowiec dla blogera, lepsze spełnienie marzeń o temacie dla łatwego wykpienia? Wszystkie trzy w jednym. Ale jakoś mnie to nie cieszy…

A tytuł Człowieka Wolności? No cóż, niezły. Z jedną korektą. Ja bym go nazwał: „Człowiek NA wolności”.

Do czasu. Aż Trybunał Stanu, w demokratycznej Polsce, rozpozna kwalifikację prawną jego czynów.