Byliśmy wczoraj u przyjaciół na niezwykle sympatycznym spotkaniu. Każdy przyniósł coś na ząb, a więc jak zwykle przy takich okazjach jedzenia było tyle, że mógłby pożywić się pułk wojska. Naszym zadaniem było przyniesienie małej, prostej przekąski, zdecydowaliśmy się więc na chleb ze smalcem. W końcu czasem człowiek ma ochotę na coś, co byłoby powrotem do smaków, które kołaczą się gdzieś tam w tyle podniebienia, przypominając o dawnych czasach. Nasz smalec nie był jednak taki jak kiedyś – był nawet lepszy. Postanowiliśmy bowiem zmierzyć się ze smalcem wegańskim.

REKLAMA

Smalec wegański to ciekawe zjawisko. Niby smakuje jak prawdziwy smalec, a nie ma w nim nawet odrobiny słoniny. Niby jest tłusty, ale nie jest to niezbyt zdrowy wieprzowy tłuszcz. Dodatkowo, ktoś niewtajemniczony nie będzie po smaku w stanie rozszyfrować z czego został zrobiony. Bo smak jest smalcowy, ale lekki zarazem; tekstura oleista, ale delikatniejsza niż ta, którą można otrzymać z najlepszej nawet jakości słoniny. Słowem, jest to przekąska smaczna, zdrowa i intrygująca. Przynajmniej na tyle, żeby posmarować drugi kawałek chleba kolejną porcją, bo przecież trzeba jeszcze raz spróbować tego nietypowego smalczyku. A jeżeli jeszcze jest to chleb domowej roboty, świeżo upieczony, miękki w środku, a na zewnątrz lekko chrupiący, to robi się to już pyszota prawdziwa.

Składniki:

300 ml oleju kokosowego 1 średnia słodka cebula 2-3 ząbki czosnku 1 szklanka białej, ugotowanej fasoli 1 szara reneta 2 łyżki wydrylowanych i drobno posiekanych, esencjonalnych oliwek typu attoun Sól i pieprz do smaku

Przygotowanie:

Na rozgrzany olej kokosowy wrzucamy posiekaną cebulę i podsmażamy przez ok. 5 minut. Dodajemy obrane i starte na grubej tarce jabłko oraz wyciśnięty czosnek, mieszamy i podsmażamy kolejne 3-4 minuty. Odstawiamy, żeby składniki trochę przestygły. Miksujemy fasolę na gładką pastę z odrobiną wody, w której się gotowała. Dodajemy fasolową pastę wraz z oliwkami do oleju z cebulą i jabłkiem i bardzo dokładnie mieszamy. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem.