„Na przygotowanie tego budżetu Prawo i Sprawiedliwość miało 8 lat… A co tak naprawdę zrobiło? Powiększyło deficyt budżetowy…”. Takiej wypowiedzi Kukiza z mównicy sejmowej nie spodziewała się ani opozycja, a już tym bardziej Jarosław Kaczyński. Klub PiS właśnie stracił poparcie 41 posłów z Kukiz’15. A Polacy i opozycja pytający o obietnice słyszą stale – wszystko jest pod kontrolą, a rząd Beaty Szydło wykonuje pozorowane ruchy uspokajające. Minęło ponad sto dni od wyborów. To nie był czas chwały i honoru, ale strachu, buntu, wstydu oraz chaosu.
Kukiz grabarzem PiS
Jarosław Kaczyński widział w Pawle Kukizie gwarancję, ze gdyby klub opuściło czterech posłów, dających PiS, SP, PR większość sejmową, zawsze można liczyć na Kukiz’15. Prezes bardzo się przeliczył. Po ostrych słowach Kukiza o ustawie budżetowej na 2016 rok – niezwykle ważnej dla Polaków i poszczególnych resortów, Kaczyński może już tylko oblizywać rany. Kukiz powiedział, że rząd chce kontynuować zadłużanie Polaków, a sama ustawa jest kopią tej przygotowanej przez PO. Zarzucił PiS nie wywiązanie się z ani jednej obietnicy wyborczej, a nawet prowadzenie polityki przez rząd zupełnie na odwrót, na szkodę obywateli. Wydatki budżetowe wzrosną o 30 miliardów złotych, a to daje w sumie 55 mln PLN długu publicznego. „Dobra zmiana” według PiS, to zapisy w ustawie, w której nie znalazły się: obniżka podatków, obniżka VAT czy zmniejszenie składki rentowej. Ustawa uderza w drobnych przedsiębiorców, którzy nadal będą odprowadzać do ZUS ponad 1 100 zł. miesięcznie. Jerzy Guz – przewodniczący OPZZ, jest zdania, że rząd chce napełnić budżet kosztem pracowników, a na to nie pozwolimy – dodaje. Lwią część pieniędzy przekazano na administrację państwową, czyli zatrudnianie kolejnych urzędników. A to zaprzeczenie tego co obiecywała Szydło podczas kampanii wyborczej.
PiS chciało lekką ręką wydać 20 mln zł na szkołę o. Rydzyka. Kaczyński po wędrówce przez kolejne resorty natknął się na ścianę. Jarosław Gowin zaprotestował najmocniej. Postawił się prezesowi. W rezultacie, pod naporem krytyki opinii publicznej, opozycji oraz mediów, PiS z dotacji dla szkoły w Toruniu wycofał się. Ale tylko na chwilę. Poprawki do ustawy będą wnoszone w Senacie i o. Rydzyk 20 mln zł otrzyma z rezerwy na kulturę. Dług wyborczy trzeba za wszelką cenę spłacić. Najskuteczniejszą tubą propagandową Kaczyńskiego nie są portale prawicowe, czy nawet zmieniona TVP, lecz media o. Rydzyka i on sam. A ten jest wytrawnym graczem politycznym. Dwa miesiące temu już ostrzegł prezesa, krytykując PiS i prezydenta Dudę na antenie Radia Maryja. Jeśli ojciec dyrektor powie swoim wiernym, że PiS to fałszywa i niewiarygodna prawica, „wieszająca się na Kościele w czasie wyborów” i wykorzystująca go, żeby tylko dojść do władzy, to sondaże polecą Kaczyńskiemu z obecnie 25% na łeb na szyję. Część twardego, kościelnego elektoratu odejdzie, podobnie jak zrobili to wyborcy głosujący za pakietem socjalnym.
Prezes Kaczyński oszukał swój elektorat tuż po wygranych wyborach. Zaczął stosować politykę odwetową i zamknął się na dialog z opozycją, zajmując się obsadzaniem stanowisk w resortach siłowych ludźmi o wątpliwej moralności. Ustawa o prokuraturach i połączanie funkcji ministra sprawiedliwości z Prokuratorem Generalnym, koncentrując władzę nad wymiarem sprawiedliwości w rękach jednego człowieka, to rewolucyjne zmiany. Przerabialiśmy zaledwie mały fragment tego dekadę temu.
Prawdziwym dramatem i tragedią jest to, że PiS nie ma pojęcia w jaki sposób zrealizować swoje obietnice socjalne. Rząd Szydło robi to na oślep. Koncepcja sztandarowej obietnicy 500 zł na każde dziecko zmieniana była wielokrotnie. Na koniec rząd projekt chciał zrzucić na samorządy. „Nocne zmiany” nad przepychaniem ustaw rozpoczęły się na nowo, ponieważ za dwa tygodnie minie 100 dni od zaprzysiężenia rządu. Zacznie się czas rozliczania przez wyborców i opozycję, więc ustawy pisanie są „na kolanie”. Kilka dni temu klub PiS przegłosował nocą poprawkę do ustawy zgłoszoną przez opozycję. Kaczyński zatracił się i pogubił.
"Jesień była wasza, wiosna będzie nasza"
Żadna władza przez ostanie ćwierć wieku nie narobiła tak wiele złego, w tak krótkim czasie, pod przykrywką „dobrej zmiany”. Wyborcy PiS, SP, PR ulegli manipulacji i populistycznym obietnicom.
Wystąpienie Kukiza nie było efektem wstania lewą nogą z łóżka. Był dobrze przygotowany, żeby uderzyć w PiS. Przestał serwować przed kamerami slogany o zmianie konstytucji, wrócił do haseł społeczeństwa obywatelskiego. Lider Kukiz’15 wie doskonale, że PiS chyli się ku upadkowi. Chce odciąć się od tonącego okrętu. Łatka nieformalnego koalicjanta Kaczyńskiego jednak pozostanie. Wymowne milczenie Gowina przestało być milczeniem, a sam przewodniczący PR przemówił. Skrytykował program 500 plus, mówiąc, że lepiej te pieniądze przeznaczyć na przedszkola i żłobki, a pieniądze z projektu staną się źródłem dochodów dla biedniejszej części Polaków. Jako minister nauki nie znalazł w budżecie resortu 20 mln zł na szkołę o. Rydzyka. Gowin podobnie, jak Kukiz próbuje odsuwać się od Kaczyńskiego, żeby wyjść z całej sytuacji, „po angielsku” i z twarzą. To, że Solidarna Polska opuści klub PiS jest mało prawdopodobne (9 posłów). Zbigniew Ziobro jest w swoim żywiole. Czekał na to 8 lat. Beata Kempa w fotelu szefowej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów też czuje się wygodnie. Dla nich klęska Kaczyńskiego, to popadnięcie w polityczny niebyt, więc będą trzymać się kurczowo PiS.
Coraz częściej powtarzane są przez opozycję słowa – „jesień była wasza, wiosna będzie nasza”. To ewidentna zapowiedź wcześniejszych wyborów parlamentarnych. Nowi posłowie PiS też zaczynają szeptać między sobą o „tratwach ratunkowych”. Żaden klub opozycyjny bez względu na sondaże swojej partii nie sprzeciwi się pozbawienia Kaczyńskiego władzy. Władzy antydemokratycznej, antyeuropejskiej, antysystemowej, wprowadzającej zamieszanie na tak wielką skalę. Nie zamierzają odpuścić również protestujący z KOD. Nie ulega wątpliwości, że o swoje zaczną się upominać oszukane grypy zawodowe przy wsparciu związków zawodowych. Zwycięstwo w wojnie na tylu frontach, którą rozpętał sam Kaczyński jest przesądzone. To będzie wielka, spektakularna klęska prezesa PiS. Zapłata za szaleńczą politykę, bez brania pod uwagę Polaków i Polski.
