To jest zupełnie niemożliwe. Odcinek 3.
Kiedy Sejm debatował o opodatkowaniu marketów, Adam zauważył Piotra, który biegł w kierunku Urzędu Patentowego.
- Gdzie tak pędzisz, zapytał? - Zarejestrować projekt, nazwę i znak towarowy przenośnego sklepu mikro powierzchniowego. - A cóż to takiego? Po jaką cholerę zajmujesz się głupotami, jakbyś nie wiedział, że rodzinne zakupy w galerii to obowiązkowy punkt programu niemal każdej rodziny. - Mylisz się, to będzie hit. Usłyszałem, jak prominentny polityk obozu rządzącego powiedział, że jak komuś drogo w sklepach wielkopowierzchniowych, może kupować na bazarach, bo tam taniej i zdrowiej, a przede wszystkim tam są sprzedawane nasze produkty. Olśniło mnie, bo dostrzegłem, że oni postawią na narodowy handel bazarowy. Usiedliśmy z Czesławą do rajzbretu i mamy kilka projektów. Chcesz zobaczyć? - Zobaczyć mogę, ale to zupełnie niemożliwe, by oni stawiali na handel bazarowy, to obciach. Przecież kupowanie w marketach stało się świecką tradycją. - Tradycja, tradycją, ale ja czuję, że nowe idzie. Patrz, to są szczęki model JS 2016 Standard, wzorowane na szczękach z przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych XX wieku. Klasyka. Kilku facetów z pierwszej setki najbogatszych startowało z nich po miliony. Tutaj masz szczęki JS 2016 Premium z tojtojem, który będzie mogła obsługiwać doświadczona klozetowa, która na rok przed emeryturą wyleciała ze służby cywilnej. A tutaj masz model luksusowy JS 2016 Elyta z tojtojem, klimatyzacją i nawiewem na stojących w kolejce. - Ty to masz łeb jak sklep, powiedział Adam. - Wiesz, odparł Piotr, postanowiłem, że nie można ciągle narzekać, trzeba być konstruktywnym. Dam im szansę. W końcu, to nasz kraj. Dlatego każda szczęka jest wyposażona w kasę fiskalną. Dzięki niej podatki z handlu pietruszką będą wkładem handlu bazarowego w prezenty rozdawane przez rządzących.
Ciąg dalszy nastąpi.
Dubois & Stępiński
