screenshot
screenshot TVP

Polsat News popisał się niebywałem nietaktem i zuchwałościa. Stacja w pogoni za rosnącymi słupkami oglądalności postanowiła zaprosić do audycji kata i ofiarę. Stacja postanowiła zestawić osobę, która wrzuca agresywny ,antysemicki obrazek i śle inwektywy pod adresem działaczki organizacji pozarządowej, a jej publiczność uzupełnia to życzeniami gwałtu z ofiarą nagonki. Joanna Grabarczyk słusznie odmówiła udziału w hucpie z Mariuszem Pudzianowskim.

REKLAMA

To nie pierwszy tego typu przypadek. Ta sama stacja kiedyś zestawiła transseksualną aktorkę teatralną z prawicowym politykiem, który wzorem swoich ideowych ojców postanowił odmówić jej człowieczeństwa. Stałym gościem mediów jest promowany nachalnie przed wyborami prezydenckimi, Paweł Kukiz. Ten sam, który w swojej krótkiej karierze politycznej zdążył już nazwać działaczy KOD-u "k..mi", użył tej samej inwektywy wobec dziennikarki TV Republika, a dziś do swojej haniebnej kolekcji dołożył życzenie zgwałcenia dla działaczki Hejtstopu. Niedawno do komentowania demonstracji przeciwko upolitycznieniu mediów publicznych Telewizja Polska (a konkretnie Danuta Holecka) zaprosiła Mariana Kowalskiego. Lider narodowców zorganizował pikietę na 30 osób, ale słaba frekwencja nie przeszkodziła mu być gwiazdą wieczornych "Wiadomości". Dzień później TVP Info postanowiło na żywo transmitować konferencję prasową ONR na temat... wydarzeń w Kolonii. Jak wiadomo narodowcy mogą być autorytetem w dziedzinie przemocy seksualnej tylko jako sprawcy, o czym jakiś czas temu doniósł ich lider Przemysław Holocher, który przyznał iż w ONR akceptowano przez lata gwałciciela.

Coś się zmieniło na gorsze. Kilka lat temu, gdy Leszka Bubla (z powodów równowagi w mediach, zebrał 100 tysięcy podpisów w wyborach prezydenckich) zaproszono do "Młodzież Kontra" wszystkie młodzieżówki solidarnie opuściły studio. Dziś dziennikarze chętnie dają głos prymitywnym i agresywnym prawicowym celebrytom, którzy mają stanowić archetyp "prawdziwego Polaka". Wszystko w pogoni za oglądalnością.

To ślepa uliczka. Media, szczególnie te publiczne, nie służą temu, aby były forum na którym hołduje się najgorszym postawom. Już dziś zbieramy żniwo akceptowania neofaszystów w przestrzeni publicznej w postaci dużej części pokolenia młodych ludzi, którzy ślepo podążają za tymi, którzy oferują proste wyjaśnienia rzeczywistości i winnymi za problemy gospodarcze Polski obarczają "lewaków" (to szerokie spektrum w którym mieszczą się dla nich ludzie od Petru po Zandberga), uchodźców czy osoby nieheteronormatywne.

Również od odpowiedzialności dziennikarzy zależy to jakie postawy będzie reprezentować społeczeństwo. Niestety, póki co większość z nich ten egzamin oblewa.