Choć Wałęsa brzydzi się mną i obrażał mnie wiele razy, niegodnie i obrzydliwie, to w ten weekend będę machać tęczową flagą w jego obronie. Wałęsa mówił, że dla homo w sejmie powinien być specjalny rząd z tylu sali, odgrodzony murem od reszty normalnych posłów. Wałęsa wzdrygnął się z obrzydzenia i ostentacyjnie nie przyjął kwiatów od działaczy LGBTQ. Wałęsa w latach 90. sugerował, że Jarosław Kaczyński ma męża i jest homo, czym chciał go publicznie obrzydzić. Pamiętam o tym wszystkim. Dlaczego więc mam na swoim profilu Facebooka jego zdjęcie?
Bo mu wybaczam. Ja już się dość nanienawidziłam Wałęsy.
Nienawidziłam go od pierwszych sekund "wojny na górze", gdy zaczął demolować etos solidarności i podjudzany przez braci Kaczyńskich, rzucił się z siekierką przyśpieszenia na moje autorytety. Pamiętam, jak kazał stłuc termometr redaktorowi Turowiczowi. Pamiętam, jak odbierał znaczek Solidarności Gazecie Wyborczej. Pamiętam, "falandyzację prawa" czyli jak dał przykład gwałcenia prawnego porządku.
Nienawidziłam go przez lata jego prezydentury i kilka lat późniejszych, gdy bezskutecznie starał się wrócić na wielką scenę polityczną. Jednocześnie broniłam go zawsze przed atakami moich naiwnych znajomych, którzy poparli go w wojnie na górze i byli bezbrzeżnie rozczarowani, że cudu nad Wisłą i przyśpieszenia, które obiecał nie było.
Wałęsa jest mi winien. Nienawidzić kogoś i jednocześnie go bronić przed atakami jego byłych popleczników - to strasznie męczące.
Żyłam w nienawiści do Wałęsy wystarczająco długo. Gdybym była katoliczką, powinnam bym była się z tego spowiadać.
Czy jednak bronienie Wałęsy nie jest dziś jednym krokiem za daleko z mojej strony? Przecież on mną gardził, poniżał mnie, odbierał mi prawa człowieka i godność. Tak, to prawda. Jednak Wałęsa to nie tylko człowiek Wałęsa, to także symbol walki i zwycięstwa. PiS chce go zniszczyć właśnie jako symbol, chce doprowadzić do pęknięcia i podziału wśród nas, którzy widzą w tym symbolu tamte lata i tamten czas. PiS-owskiej aranżacji nie ulegnę. Wybieram stać po jednej stronie z Bolkiem, Mazowieckim, Geremkiem i Kuroniem, własną pamięcią i moimi zasadami moralnymi, niż tam, gdzie stoi PiS.
Wałęsie, za policzek, który mi wymierzył, odpowiem machając tęczową flagą w jego obronie podczas manifestacji KOD. Chcę żeby mnie zobaczył, ale bez mściwych uczuć. Chcę mu powiedzieć, że mu wybaczam i poprosić go o wybaczenie.
