- Dlaczego UE miałaby się zastanawiać nad demokracją w Polsce? Czy pan redaktor, czy ja czujemy się ograniczeni w prawach demokratycznych? Czy nasi obywatele czują się ograniczeni? - zastanawiała się w wywiadzie dla TVP Info premier Beata Szydło. Pytanie, które postawiła były z założenia retoryczne, ale ja mimo to odpowiem. Otóż nie wiem jak pan redaktor i jak pani premier, ale ja ograniczenia demokracji czuję.
Nie, nie. W żadnym wypadku nie chcę powiedzieć, że już po manifestacjach KOD ganiałam się z ZOMO. Upss! Miałam oczywiście na myśli jednostki Obrony Terytorialnej, tworzone m.in. po to, by rozprawiać się z działaniami antyrządowymi. Moich e-mali póki co jeszcze chyba nikt nie czyta. A tego co piszę, np. na blog, nie muszę wysyłać do cenzury. Czy to oznacza, że mam się cieszyć, że żyję w kraju, w którym swobody obywatelskie kwitną? Dopiero co Parlament Europejski przyjął rezolucję, w której stoi jak byk: "Parlament Europejski wzywa polski rząd do zrealizowania w pełni zaleceń Komisji Weneckiej; podziela opinię Komisji Weneckiej, że polska Konstytucja oraz normy i standardy europejskie i międzynarodowe wymagają, aby orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego były przestrzegane". Gdzie PiS ma rezolucję pokazał zgłaszając i przegłosowując kandydaturę prof. Zbigniewa Jędrzejewskiego na nowego sędziego TK. Mało tego! Jak to przegłosowanie wyglądało widzieliśmy wszyscy (poprawka: wszyscy, którzy korzystamy z mediów innych niż TVP). Ktoś głosuje na dwie ręce, a marszałek Kuchciński ma to w nosie. Jak więc mam cię cieszyć ze swobód obywatelskich, skoro nie mogę się oprzeć wrażeniu, że PiS robi, co może, by wyprowadzić Polskę z Unii? I ewidentnie robi to wbrew społeczeństwu, które swoimi głosami dało wyraz w jakich sojuszach widzi miejsce naszego kraju. Jak mam się cieszyć ze swobód obywatelskich, gdy włączam TVP i widzę manipulację, której białoruska telewizja by się nie powstydziła. Podam tylko przykład tego nieszczęsnego wczorajszego glosowania. TVP Info natychmiast przerwała transmisję, gdy na sali zrobił się zamęt. Jak mam się cieszyć ze swobód obywatelskich, skoro w telewizji publicznej słyszę nawoływania do ukarania karą śmierci Donalda Tuska. Na Ukrainie przeciwników politycznych wsadzają do więzienia. U nas chcą uśmiercać. A najgorsze jest, że żaden z polityków PiS od tej wypowiedzi się nie odciął! Jak mam się cieszyć ze swobód obywatelskich w sytuacji, gdy czytam, prokurator generalny Zbigniew Ziobro przenosi na inne stanowisko prokuratora, który chciał się śledztwa w sprawie niepublikowania wyroku Trybunału Konstytucyjnego? Jak mam się cieszyć ze swobód obywatelskich, skoro rząd rządzi w imieniu 5,7 mln osób, które na niego głosowały, a reszty nawet wysłuchać nie chce? Jak mam się cieszyć ze swobód obywatelskich, skoro partia rządząca Polską ma za nic prawo? Chciałabym, naprawdę bym chciała, ale nie mogę dziś powiedzieć, że to normalny demokratyczny kraj. Iwona Leończuk
