W dnia 12 – 15 maja 1926 roku dokonano w Polsce zbrojnego zamachu, zwanym Zamachem Majowym. Wskutek tego przewrotu przy pomocy oddziałów wojskowych wiernych Marszałkowi Piłsudskiemu, zginęło 379 obywateli Rzeczypospolitej.

REKLAMA

W Zamachu Majowym ginęli również cywile. Wśród 164 cywilnych ofiar były także niewinne kobiety, dzieci, starcy, ludzie niestający po żadnej ze stron bratobójczych walk.

To jedna z tych kart polskiej historii, która ciąży na nas, szczególnie obciąża władze publiczne wolnej i suwerennej III Rzeczypospolitej. Nierozliczoną historię sanacji przerwała wojna, a potem mit II RP pielęgnowaliśmy na przekór komunistycznej propagandzie, ale wolna i demokratyczna Polska trwa dłużej niż pokolenie. Jako Poseł na Sejm RP ze wstydem przyznaję, że dopuściliśmy się zaniechania wobec pamięci 379 ofiar Zamachu Majowego. Dopuściliśmy się karygodnego zaniechania wobec historii i wobec współczesnych pokoleń.

Ważne jednak, abyśmy z tej nauczycielki, jaką jest historia wyciągnęli wnioski, w tym przypadku z tego tragicznego, również w następstwach, Zamachu Majowego. Ta lekcja jest nam potrzebna, szczególnie teraz, gdy podział polityczny osiąga apogeum i staje się groźny dla społeczeństwa i państwa polskiego.

Zamach Majowy powinien być jednak tym ważniejszą dla Polaków lekcją im bardziej rozumiemy racje zamachowców. Dzisiaj wiemy to, czego jeszcze nie wiedzieli oni w maju 1926 roku – gwałt na podstawowych prawach demokracji i łamanie najwyższego prawa nie jest nigdy dobrem, przynosi zawsze zło. Niezależnie od intencji. Odrabiając tę lekcję, przestrzegajmy dzisiaj tych, którzy mając w Polsce władzę, chcą ją sprawować ponad prawem i wbrew Konstytucji. Cena takich czynów bywa wielka, a odpowiedzialności za nie uniknąć się nie da.

„Niech nigdy więcej patriotyzm nie dzieli Polaków. Niech rządzą prawo, obywatelskie swobody i demokracja!” [b][/b]