Facebook

Jest prawo, jest sprawiedliwość, musi zostać wymierzona kara. Nie ma przebacz po takim audycie. Wytyczne organom ścigania dała posłanka Pawłowicz na swoim Facebooku. „Zbrodnia” poprzedniego rządu nie może pozostać bez kary. To zdemoralizowałoby - zdaniem pani Krystyny, Polaków i zawiodło wyborców PiS. Partia prezesa mogłaby zostać posądzona o uwikłanie w układ „ze szkodnikami minionej koalicji”. Oglądanie świata zza więziennych kart ma również oczyść brudne sumienia sprawców dewastacji kraju.

REKLAMA

To musiał być wyjątkowo sumiennie przygotowany audyt grzechów i nieczystych sumień rządu PO – PSL. PiS i prezes TVP Jacek Kurski byli świeżo po liczeniu uczestników marszu KOD i opozycji, więc w matematyce musieli siłą rzeczy być wyrobieni. Może o tym świadczyć pokaźna kartka rozwinięta z mównicy sejmowej przez Andrzeja Adamczyka, ministra infrastruktury i budownictwa. Kawał białego papieru rzeczywiście robił wrażenie. Minister musiał chyba wydrukować cały Internet.

Tak czy owak nazwa partii Jarosława Kaczyńskiego zobowiązuje. Posłanka Pawłowicz wyraźnie podkreśliła, że nie ma równych i równiejszych wobec prawa. Przynajmniej jeśli chodzi o poprzedni rząd. Pani profesor nie sprecyzowała jedynie (ale to pewnie przeoczenie, zwykłe roztargnienie), czy smakosze ośmiorniczek będą ukarani zgodnie z literą prawa opartego na Konstytucję RP, czy może o to większości sejmowej. Jakie to ma znaczenie, skoro odpowiedzialności karnej domaga się sprawiedliwość oraz „upokorzona i okradziona Polska”. A propos ośmiorniczek, które pojawiły się podczas debaty, posłanka Pawłowicz musiała wyczuć wcześniej audyt nosem. Nie włóczyła się po restauracji z podsłuchami. Posiłki zamawiała z dostawą na salę obrad. Obiadu z „pluskwą” z pewnością by nie tknęła.

Wyborcy już ukarali PO i PSL wynikiem, jak to ujęła kilka tygodni temu posłanka Pawłowicz – „podczas ostatnich demokratycznych wyborów”. Sam prezydent Duda słynie z nadgorliwości w kwestiach prawnych. Zanim jeszcze zapadł wyrok drugiej instancji w procesie Mariusza Kamińskiego, ministra od służb specjalnych, został ułaskawiony. De facto prezydent Duda wskazał winnego, ponieważ akt łaski dotyczy skazańców. Ale nie skupiajmy się na drobiazgach.

Nie poniesienie kary przez dewastatorów Polski według autorki postu, może zostać odebrane jako prowokacja. Że niby audyt grzechów powstał tak na niby. I tutaj posłanka Pawłowicz daje zielone światło Prokuratorowi Generalnemu oraz ministrowi sprawiedliwości w osobie jednej, ale jednocześnie stawia Zbigniewa Ziobrę pod ścianą. W tej sytuacji już musi kiwnąć palcem oraz działać zgodnie z prawem i sprawiedliwością.

Posłanka chce zadbać również o sumienia „szkodników”. Zapewnia, że kara działa oczyszczająco, czyli niczym kamień z serca, który spada pod nogi. Być może, niektórzy załapią się na resocjalizację w jednostkach penitencjarnych. Niewykluczeni, że ci polityczni zostaną internowani albo odbiorą im tylko paszporty. Tylko jak rozwiązać problem ewentualnego „Ostatniego promu” i poruszania się po krajach Unii Europejskiej bez granic?

Ja z tego miejsca chciałbym zalecić poprzednim rządzącym zrobić sobie rachunek sumienia. Jeśli pojawią się jakieś wątpliwości, jakaś rysa na życiorysie, polecam spać w ubraniu i ustawić budzik na godz. 5.59.

Jeden z internatów zadał pani poseł pytanie, sugerując przywództwo wiodącej partii narodu bez opozycji, ale odpowiedzi póki co nie doczekał się.

"Pani Krystyno, a czy nie obawia się Pani o posądzenie o chęć zemsty na poprzednikach oraz próbę ich wyeliminowania z środowiska polityków ?. Rozbicia wszelkiej opozycji , tak aby nie istniała żadna siła zdolna zagrozić władzy Pisu ?"

Oby zdążyli, bo tam w klubie PiS nie jest za wesoło, skoro prezes grozi potencjalnym uchodźcom odebraniem mandatu. Ale przecież suweren wybrał, czyli tylko naród może go jedynie odebrać. Trzeba przyznać, że można pogubić się w tej demokracji a’la PiS. A podsumowaniem niech będą ostanie słowa wpisu pani Pawłowicz – „Zresztą, prawu wszyscy podlegają jednakowo.” Może władze pójdą chociaż na rękę sprawcom i pozwolą im wybrać, czy chcą być ukarani zgodnie z ustawą zasadniczą lub ustawami PiS.