
Te pulpety rybne Ottolenghi wyrywaliśmy sobie z talerzy - jak zwykle u niego - prosto i genialnie. Idealne na lekką kolację w piękny dzień z kieliszkiem schłodzonego wina!
Składniki:
Pulpety:
3 kromki białego chleba (ok 60g) 600g białej ryby, np. morszczuka 1 posiekana cebula 2 ząbki czosnku Duża garść posiekanej natki pietruszki Duża garść posiekanej kolendry 1 łyżka mielonego kminu rzymskiego 1 łyżeczka soli 2 roztrzepane jajka oliwa do smażenia bułka tarta jeżeli masa się rozpada podczas smażenia
Sos pomidorowy:
2 łyżki oliwy 2 łyżki kminu rzymskiego mielonego 1 łyżeczka słodkiej papryki 1 łyżka ziaren kolendry 1 cebula kieliszek białego wina wytrawnego 400 g puszka pomidorów pokrojonych w kostkę ( w lecie można zastąpić świeżymi!) pół papryczki chili 1 ząbek czosnku 2 łyżeczki cukru sól, pieprz świeża mięta do posypania
1. Rybę i chleb zmiksować malakserem. Jeżeli masa jest za gęsta dodać odrobinę wody. 2. Dodać pozostałe składniki masy na pulpety. Wymieszać. Odstawić na pół godziny do lodówki. 3. Uformować i smażyć małe pulpety. W razie potrzeby odcisnąć wodę lub jeżeli się rozpadają dodać odrobinę bułki tartej. Odłożyć do naczynia żaroodpornego. 4. Przygotować sos: cebulę zeszklić na oliwie z czosnkiem i przyprawami. Dodać pomidory, wino. Posolić, pocukrzyć, popieprzyć do smaku. 5. Sosem zalać pulpety i podgrzać 15 minut w piekarniku. Można podawać z gorącą pitą lub ryżem. Smacznego!
