Jacek Kurski może spać spokojnie. Prezes Jarosław Kaczyński pochwalił go w wywiadzie dla „Do Rzeczy”. Mało tego! Stwierdził, że Kurski może dalej być prezesem TVP. To chyba tyle na temat niezależności mediów publicznych.
- Telewizja się zmieniła na lepsze, dokonał tego Jacek Kurski i sądzę, że będzie mógł tę misję kontynuować – powiedział Kaczyński. Ja też początkowo nie dowierzałam, ale naprawdę tak powiedział! Szef rządzącej partii uznał, że prezes telewizji zachowa stołek. PiS już nawet nie ukrywa, że TVP to tuba propagandowa tej partii. Pewnie bierze wzór z PZPR (w sumie nie dziwota, bo wielu członków PiS należało do PZPR albo miało silne związki z tą partią). Co to znaczy, że telewizja zmieniła się na lepsze? Na pewno nie wzrosła jej oglądalność, bo ta leci na łeb na szyję. Musi więc chodzić o coś innego. O tym zresztą Prezes też mówi. Tak wspomina lata 2005-7: - Nie mieliśmy żadnej osłony medialnej i dotyczy to także mediów publicznych, które rzekomo były nasze. Nas atakowano tam nie mniej niż w prywatnych telewizjach, które były bardzo nieprzychylne. Nie mieliśmy żadnego kanału dotarcia do Polaków z własnym przekazem. Prezesowi najwyraźniej pamięć już nie dopisuje, bo TVP w tamtym okresie była bardzo PiS przychylna. Pamiętam aferę z Beatą Sawicką, senator PO oskarżoną o korupcję. Któregoś dnia zwołała ona konferencję w Sejmie i płakała opowiadając historie o tym jak to uwodził ja i kusił agent Tomek. Płakała jedynie w „Faktach”. W „Wiadomościach” pokazano płaczącą senator, a jedyne słowa, które wtedy zacytowano brzmiały: - Przepraszam moich kolegów z partii. Fakt, dziś takie manipulacje to dziecinna zabawa. Obecnie już nikt nie bawi w drobne przemilczenia. Dziś jest zabawa na całego. Dziś „Wiadomości” są już nie audycją a serialem wyborczym PIS. Doszło nawet do tego, że coraz częściej eksperci i osoby publiczne odmawiają udziału w programach informacyjnych TVP. Pewnie nie chcą się wstydzić. Telewizja publiczna zawsze była zależna od polityków. Jednak nigdy po 1989 r. nie było to aż tak oczywiste i aż tak bijące po oczach. Dopóki rządzi PiS to się nie zmieni, a gdy PiS rządzić przestanie powinniśmy się zastanowić, czy Polskę stać na media publiczne. Może lepiej przestać się oszukiwać i ograniczyć się do mediów prywatnych. A jak rząd chce mieć swoją tubę propagandową, to niech płaci z pieniędzy partyjnych. Iwona Leończuk P.S. Przypominam – kolejny marsz KOD odbędzie się już 4 czerwca. Spotykamy się na rogu Królewskiej i Marszałkowskiej i idziemy na Plac Konstytucji.
