Loty kosmiczne były dotychczas bardzo drogie. Dlatego do tej pory były one domeną wielkich mocarstw. Pierwszego człowieka na orbitę wysłali Rosjanie (Gagarin, 1961), pierwsze kroki na Księżycu postawił Amerykanin (Armstrong, 1969) – i przez wiele lat tylko te dwa kraje mogły sobie pozwolić na kosmiczne wyprawy. Owszem, w wyprawach tych uczestniczyli obywatele innych państw (na przykład Polak, Mirosław Hermaszewski), ale wyłącznie jako pasażerowie rosyjskich lub amerykańskich statków kosmicznych. Dopiero w 2003 roku do zdobywców Kosmosu dołączył jeszcze jeden kraj, zresztą także aspirujący do rangi mocarstwa. A mianowicie, w dniu 15.10.2003 wystartował chiński statek kosmiczny z astronautą Yangiem Liwei. Tymczasem firma SpaceX, którą założył Elon Musk, dąży do tego, żeby stworzyć pojazdy zdolne eksplorować Kosmos sto razy (!) taniej, niż istniejące rakiety rosyjskie czy wahadłowce amerykańskie.

REKLAMA

Jak to jest możliwe?

Wysoki koszt dotychczasowych wypraw kosmicznych wynikał z faktu, że dotychczas używane rakiety rosyjskie, amerykańskie i chińskie były (i są!) jednorazowego użytku. W tej sytuacji każdy start w Kosmos to zniszczenie użytej do niego rakiety i konieczność zbudowania nowej do następnego startu. Można sobie wyobrazić, ile to kosztuje! Gdyby każdy przejazd taksówką wymagał kupowania nowego samochodu, bo stary w poprzednim kursie zostałby zniszczony – to byłoby to bardzo drogie przedsięwzięcie. Tylko że taksówka kosztuje 20 tysięcy USD, a najtańsza rakieta kosmiczna (amerykański Pegasus) aż 31 mln USD!

Musk dążył więc do tego, żeby jego rakiety można było wykorzystywać wielokrotnie. I osiągnął swój cel. Rakiety Falcon 9-R po wyniesieniu na orbitę satelity lub ładunku dla Stacji Kosmicznej lądowały w całości na Ziemi - chociaż nie obyło się bez przygód. Pierwsza taka odzyskiwalna rakieta odbyła lot 18.04.2014. Dostarczyła zaopatrzenie do Stacji Kosmicznej, ale gdy lądowała na specjalnej barce na Oceanie Atlantyckim – wywróciła się i utonęła, ponieważ akurat szalał sztorm.

logo

Automatyczne lądowanie celowo wykonywano na oceanie, żeby nie było szkód, gdyby się nie udało. Ale 22.12.2015 rakieta powróciła z Kosmosu „cała i zdrowa”, lądując w bazie kosmicznej na Cape Canaveral.

O tym, co z tego wynika, opowiadam w audycji Radia Kraków. Audycja ta będzie emitowana dopiero w niedzielę, 05.06.2016 w cyklicznym programie "W kręgu nauki", który jest nadawany po hejnale (o godzinie 12:05). Ale Państwo nie musicie czekać do niedzieli ani nadsłuchiwać, kiedy zagrają hejnał, bo mojej wypowiedzi można posłuchać w każdej chwili korzystając z tego łącznika. Zapraszam!