Fot. Fabiola Jaghnoun-Jurga

Fetteh, czyli cieciorka na bogato.

REKLAMA

Zanim rodzice kupili mieszkanie, mieszkaliśmy u dziadków. Było tłoczno i wesoło. Dziadkowie mieli wielką werandę wykafelkowaną jak perski dywan, obłożoną matami plecionymi z trzciny cukrowej, pełną sznurków do rozwieszania prania.

Znajdowała się ona metr od najstarszego meczetu w Jableh, na którego fasadzie do dziś można przeczytać wytłoczone rzymskie teksty (choć wielu mieszkańców Jableh o tym nie wie).

Z drugiej strony werandy była łaźnia turecka dla kobiet. Już wtedy była pusta i nieczynna, ale kopułę miała niezwykle tajemniczą. Obecnie pół dzielnicy, w której mieszkali dziadkowie jest pod ochroną UNESCO.

Kiedy mo'azen wołał do modlitwy: „Allahu Akbar Allahu Akbar… haji ala salat…", głośniki skierowane na wszystkie strony świata dudniły na werandzie dziadków. My z kolei odbywałyśmy pierwsze lekcje tolerancji i nauki wspólnego życia chrześcijan i muzułmanów. Wołanie do modlitwy, kojarzy nam się z błogim dzieciństwem, nie z zamachowcami. Nawet kiedy już nie mieszkaliśmy u dziadków, a przyjeżdżaliśmy tylko z wizytą, wyciągałam taboret, żeby oglądać jak mężczyźni i chłopcy wchodzą się modlić. Lubiłam podglądać jak się myją przed modlitwą, dopóki ktoś z rodziny mnie nie ściągnął, karcąc, że to nieładnie.

W letnie wieczory, wszyscy się zbierali, żeby pograć w karty i omówić dzień pełen wrażeń. Pamiętam jeden taki piątkowy wieczór – a trzeba wiedzieć, że piątek jest świętym dniem Islamu, wolnym od pracy – wujek Jano – wtedy jeszcze kawaler – przygotowywał swoją słynną fetteh, na którą wszyscy zawsze czekali. Kiedy już była gotowa wszyscy się przysiadali, każdy ze swoją łyżką, i każdy nakładał sobie, ze swojej strony naczynia.

Wszyscy poza mną, bo ja chciałam wyjadać cieciorkę ze środka. Po paru uwagach, że tak nie wolno, zostałam wyproszona od stołu. Odeszłam z oporami i z wielkim fochem, ale nie zniechęciłam się do fetteh absolutnie.

Przepis na fetteh

Składniki: 2 szklanki cieciorki 700 g jogurtu naturalnego typu greckiego 3 duże łyżki tahini Sok z 1½ cytryny 4 ząbki czosnku Chleb arabski pokrojony (usmażyć lub przypiec w piekarniku) Kumin mielony

Na wierzch: 2 duże łyżki cieciorki Granat (najlepiej kwaśny) 4 łyżki masła klarowanego roztopionego Można dodać pokrojoną natkę pietruszki

logo
Fot. Fabiola Jaghnoun-Jurga

Sposób przygotowania: - cieciorkę namoczyć na noc, następnego dnia ugotować aż zmięknie i zostawić w wodzie - salsa do fatteh: wymieszać jogurt z sokiem z cytryny, czosnkiem i tahini dodać sól i kumin - pól szklanki cieciorki zmielić i dodać do salsy.

logo
Fot. Fabiola Jaghnoun-Jurga

Sposób nakładania: Do miski włożyć warstwę chleba. Później, chochlą nakładać ciepłą cieciorkę i polać ją niewielką ilością wody, w której się gotowała. Dodać 3 łyżki salsy jogurtowej i pomieszać wszystkie składniki.

Pozostałą część salsy rozprowadzić równomiernie na powstałej masie, dodać cieciorkę, granat i natkę.

Na koniec polać ciepłym masłem klarowanym. Podawać na ciepło. Smacznego:)

logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
logo