Staramy się raczej jadać zdrowo, mało tłusto i niskokalorycznie, ale od czasu do czasu dajemy sobie dyspensę na odrobinę szaleństwa. W końcu okazja była ważna i trzeba było ją odpowiednio uczcić. Nie dosyć, że obchodziliśmy hucznie urodziny (nieustająco 25-te), to jeszcze na przyjęcie zjechała pewna wybitnie cukierniczo utalentowana osóbka, która w przeddzień przyjęcia zamknęła się w kuchni i w pocie czoła przygotowała trzy różne desery. Żeby tego jeszcze było mało, pięknie udekorowany tort pojawił się w ogrodzie na stole ustawionym na tle właśnie kwitnącego bujnie jaśminowca. W tej sytuacji nawet najbardziej wytrwały asceta musiałby ulec pokusie. Ulegliśmy i my – i to nie jeden raz.

REKLAMA

Składniki:

Biszkopt: 7-8 żółtek jajka 1 szklanka cukru pudru 1 szklanka mąki pszennej 1/3 szklanki mąki ziemniaczanej Sok z cytryny do nasączenia biszkoptu

Krem i dodatki: 750ml śmietany 30-36% 3 łyżki żelatyny 300 g białej czekolady Ulubione owoce Płatki migdałów Listki mięty

Przygotowanie:

Białka ubijamy na pianę, dodając powoli cukier. Po 3-4 minutach ubijania, dodajemy po jednym żółtku jajka, nie przerywając ubijania. Oba rodzaje mąk dokładnie mieszamy i przesiewamy przez sitko. Do ubitej masy dodajemy powoli zmieszane mąki, ciągle mieszając. Ciasto przekładamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy w piekarniku rozgrzanym do temperatury 170 stopni przez ok. pół godziny.

Kiedy biszkopt rośnie sobie w piekarniku, mamy czas na przygotowanie kremu. Żelatynę rozpuszczamy w kilku łyżkach gorącej wody, czekoladę zaś rozpuszczamy w kąpieli wodnej (a więc w większym garnku rozgrzewamy wodę, wkładamy do niego mniejszy, a do mniejszego czekoladę i czekamy aż się rozpuści). 400 ml śmietany doprowadzamy do zagotowania w garnuszku, pozostałą część ubijamy i odstawiamy do lodówki. Do ciepłej śmietanki dodajemy żelatynę rozpuszczoną w wodzie, rozpuszczoną czekoladę, dokładnie mieszamy i odstawiamy, żeby masa nieco wystygła. Kiedy będzie już letnia, dodajemy do niej ubitą śmietanę, mieszamy i schładzamy.

Wystudzony biszkopt kroimy na trzy warstwy, które nasączamy odrobiną soku z cytryny. Warstwy przekładamy kremem, na którym układamy ulubione owoce (my użyliśmy na zmianę świeżych truskawek oraz rozmrożonych wiśni i jagód). Na górze i po bokach tortu rozprowadzamy pozostały krem. Całość obsypujemy płatkami migdałów i zdobimy owocami oraz listkami świeżej mięty. Wstawiamy do lodówki na 2-3 godziny.

Komentarze: