Już osiem lat nie ma wśród nas Bronisława Geremka, który jako minister spraw zagranicznych wprowadzał nas do NATO. Haniebne zabiegi propagandowe, jakich dopuścił się pisowski rząd przy okazji szczytu NATO, nakazują nam dzisiaj tę zasługę Profesora szczególnie podkreślać.
Widzimy jak mali zakompleksieni ludzie biorą się do pisania historii na nowo. Tu siebie dopiszą, tam innych „wygumkują”. To Jarosław Kaczyński miał pierwszy upomnieć się o nasze członkostwo w NATO, to Jan Olszewski miał to podchwycić. Potem nastąpiła długa smuta, historia być może się toczyła, ale jej postaci są bezimienne. Z wyjątkiem jednej – prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Wreszcie przychodzi „dobra zmiana” z prezesem Kaczyńskim i ministrem Macierewiczem.
Jakim cudem w okresie smuty Polska weszła do NATO – propagandziści z PiS-u milczą. W ich wersji historii nie ma miejsca dla Lecha Wałęsy i Władysława Bartoszewskiego, dla Aleksandra Kwaśniewskiego i Włodzimierza Cimoszewicza. A zwłaszcza nie ma miejsca dla Bronisława Geremka.
Trwała i – wbrew ich zabiegom – niedająca się „wygumkować” obecność Profesora Geremka w polskiej historii musi Jarosławowi Kaczyńskiemu i jego akolitom szczególnie doskwierać. Bronisław Geremek uosabiał bowiem te wszystkie wartości, które dzisiaj z taką zapalczywością PiS zwalcza – liberalne rozumienie demokracji, rządy w granicach prawa, poszanowanie praw mniejszości, swobody obywatelskie. Parę lat temu wspominając w tym miejscu Profesora napisałem, iż „był Europejczykiem oddanym idei europejskiej integracji, bo to oznaczało dla niego bycie polskim patriotą”. Tak praktykowany patriotyzm budował silną pozycję Polski w Europie. Zaściankowy patriotyzm jaki wyznaje prezes – ksenofobiczny, nieufny wobec naszych bliższych i dalszych sąsiadów – spycha nas na margines Europy i sprawia, że przestajemy być podmiotem europejskiej polityki.
Myślę, że Profesor patrząc z tamtej strony na to, co się teraz dzieje w naszym kraju, nie załamuje rąk. Wie bowiem – także jako znakomity badacz dziejów – że nieraz przychodzi w historii czas na małość i tandetność, bezprawie i bezczelną hucpę, ale nie trwa on wiecznie. To co złe ostatecznie okaże się słabsze od pragnienia wolności – dla której tak wiele zrobił Bronisław Geremek.
