Dzisiaj wieczorem znów siądziemy przed telewizorami (w większości) i z nadzieją oraz pełni emocji będziemy oczekiwać zwycięstwa naszych Orłów.

REKLAMA

Należę do grupy ludzi którzy bardzo mocno przeżywają mecze polskiej reprezentacji. Nie tylko w trakcie „naszego” Euro 2012. Mecz z Grecją dał mi taką dawkę emocji że można by obdzielić kilkanaście osób. Oczywiście wiem że nie tylko mnie i dlatego nie będę próbować tego opisywać. Myślę że nawet nie potrafię. To już jednak jest za nami.

Polska – Rosja! Ach cóż to będzie za mecz. Wyczekując na to spotkanie, można odczuć atmosferę zbliżoną do tej, jaka panuje przed pojedynkami z naszym zachodnim sąsiadem, Niemcami. Dziś wieczorem znów założymy biało – czerwone szaliki, odśpiewamy na stojąco nasz hymn i...poddamy się emocją oraz stronniczej obserwacji. Znów nie będą się nam podobać decyzje sędziego, trochę skrytykujemy trenera Smudę itd. I tak naprawdę to wszystko nie będzie miało żadnego znaczenia, o wszystkim tym zapomnimy, jeśli po ostatnim gwizdku, będziemy mogli podnieść ręce do góry. Wierzmy w to!!! Nie zakładajmy już teraz, że skończy się jak...z Niemcami.