
Projekty ustaw o obowiązku odprowadzenia 10 proc. dochodów na instytucje chrześcijańskie, a także zwrotu zasiłków 500 zł na dziecko w rodzinach, które nie wykazują się patriotyzmem i nie biorą udziału w miesięcznicach smoleńskich mają wpłynąć do sejmu po wakacjach.
W przygotowaniu jest też projekt wiążący niedochowanie wychowania w trzeźwości z podniesieniem opłat za leki oraz wprowadzenie podatku "prodemograficznego" od osób posiadających co najwyżej jednego potomka.
Listę nowych ustaw zamykają projekty regulacji o depozycie paszportów oraz promowaniu czytelnictwa patriotycznego.
Według projektu ustawy depozytowej paszporty obywatelskie byłyby przechowywane w urzędach administracji terenowej i wydawane za zgodą i po zaopiniowaniu przez naczelnika wydziału.
Projekt czytelnictwa zakłada wprowadzenie opłat promujących treści patriotyczne. I tak: użytkownicy internetu będą obłożeni opłatami korygującymi, jeśli ich komunikacja ze stronami internetowymi nie promującymi patriotyzmu przekracza 25 proc. dziennej aktywności. Projekt obejmuje rownież objęcie podobnymi opłatami książek, magazynów i prasy codziennej.
W biurze Rzecznika Praw Obywatelskich nie chciano komentować tych rozwiązań w fazie projektów:
- Wszystkie te uregulowania budzą wątpliwości prawne i zdają się być sprzeczne z konstytucją. Niestety Trybunał Konstytucyjny nie będzie miał szansy ocenić tych ustaw, gdyż został zablokowany. Obywatele będą musieli pogodzić się z tymi rozwiązaniami w momencie, gdy zostaną one wprowadzone do systemu prawnego zgodnie z wolą większości parlamentarnej - stwierdził anonimowo pracownik biura RPO.
*** Nasuwający się komentarz: "Hulaj władzo, Trybunału nie ma!" zostanie wkrótce skonfrontowany z rzeczywistością.
Te projekty ustaw są nie do wiary? A kto ich zatrzyma? Gdy Trybunał Konstytucyjny nie funkcjonuje mogą wymyślić i uchwalić wszystko. Również takie "projekty" tu przytoczone i znacznie gorsze. "Sky is the limit" - jak mówią za oceanem.
