Zmienić ustawę o Trybunale Konstytucyjnym, to dla dobrej zmiany za mało. Dla pełnej satysfakcji potrzebna jest jeszcze głowa zdrajcy.
By dowiedzieć się o poziomie zaawansowania projektu polowania na Prezesa, posłowie dodali nawet dodatkowy punkt w programie obrad Sejmu - Informacja Ministra Sprawiedliwości, Prokuratora Generalnego w sprawie podstawy i uzasadnienia zmian decyzji prokuratury o wszczęciu postępowania przeciwko Prezesowi Trybunału Konstytucyjnego. Podejrzewamy, że posłowie spragnieni igrzysk dowiedziawszy się, że projekt rozprawienia się z buńczucznym Prezesem Trybunału Konstytucyjnego jest dopiero w sferze planów musieli poczuć się nieco rozczarowani. Zapewne zadawali sobie pytanie: co stało się z bezkompromisowym niegdyś szeryfem, potrafiącym poradzić sobie z każdą przeszkodą? Z szeryfem, który - gdy twierdził, że „ten Pan już nigdy nikogo nie pozbawi życia” - dotrzymywał słowa, bo faktycznie lekarz od tego czasu nikogo nie zabił. Kiedyś minister działał pewnie i stanowczo. A teraz nie potrafi poradzić sobie z jednym rozbisurmanionym prezesem, który wbrew woli suwerena - zajętego wakacyjnym grillowaniem karkówki - przez nikogo nie proszony bada, czy uchwalane przez Sejm akty prawne są zgodne z Konstytucją. Godny swojego stanowiska minister taką patologię powinien zwalczać zdecydowanymi działaniami, a nie tłumaczyć z rumieńcami wstydu na policzkach, że dopiero próbuje postawić zarzuty karne sędziemu, za to że podejmuje działania, do których zobowiązuje go Konstytucja.
Chcąc pomóc ministrowi podsuwamy mu projekt kolejnej zmiany w ustawie o Trybunale Konstytucyjnym, wprowadzającej przepisy karne, umożliwiające natychmiastowe przecięcie węzła gordyjskiego:
1. Kto, pełniąc funkcję Prezesa Trybunału Konstytucyjnego, podejmuje działania mające na celu stwierdzenie, czy uchwalone przez Sejm Rzeczpospolitej Polski akty prawne są zgodne z Konstytucją, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. 2. W przypadku, gdy opisane w § 1działania dotyczą ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, sprawca podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od 3 lat, karze 25 lat pozbawienia wolności lub karze dożywotniego pozbawienia wolności. 3. Immunitet sędziowski Prezesa Trybunału Konstytucyjnego ustaje z chwilą podjęcia przezeń jakichkolwiek działań mających na celu zbadanie zgodności z Konstytucją aktów prawnych uchwalonych przez Sejm. 4. W sprawach dotyczących prezesa Trybunału Konstytucyjnego wyroki wydaje Sejm, który - bez prowadzenia postępowania dowodowego - zatwierdza większością głosów propozycję kary zgłoszonej przez Prokuratora Generalnego, Ministra Sprawiedliwości.
To tylko cztery paragrafy, a powinny rozwiązać wszystkie problemy władzy i od razu można by zwołać konferencję prasową ogłaszając, że ten pan już nigdy pozbawi prawa do życia żadnej ustawy.
Dubois & Stępiński
