
Wstyd mi, że grupa kiboli wczoraj chciała zepsuć to święto jakim jest EURO 2012. To jest sport, a nie wojna światów. Poczuwam się jako gospodarz przeprosić przyjezdnych. Wiele osób tak czuje.
Byłem wczoraj na stadionie miejskim we Wrocławiu na meczu Grecja-Czechy. Niezwykła atmosfera panowała. Czescy i Greccy kibice wymalowani, uśmiechnięci. Robiący sobie zdjęcia nawzajem. Pomiędzy nimi my Polacy. Całe rodziny z dziećmi. POZYTYWNE WSZYSTKO.
Brak jakiejkolwiek agresji. Podczas meczu doping bez przekleństw. Śpiewy radosne.
Kontrast to te bandy debili-kiboli co chcieli w Warszawie zepsuć nam tą zabawę. Im nie zależy na sporcie, widowisku - chcą się naparzać ... Nie mają mózgu. Niczego.
Może ich tych kiboli do kibla wrzucić?
tsy
