Jam jest Pan, Prezes twój, który cię wywiódł z ziemi brukselskiej, z domu parlamentarnej niewoli. 1. Nie będziesz miał Prezesów cudzych przede mną. 2. Nie będziesz wzywał imienia Prezesa twego nadaremno. 3. Pamiętaj, abyś dzień urodzin bliźniaków święcił. 4. Czcij Prezesa twego i partię twoją. 5. Zabijaj Konstytucję RP, demokrację, Trybunał Konstytucyjny i wszystko, co Prezes twój każe. 6. Nie utrzymuj stosunków z gorszym sortem Polaków. 7. Nie kradnij Prezesowi twemu pierwszeństwa. 8. Mów fałszywe świadectwo przeciw przeciwnikom Prezesa twego i partii twojej. 9. Nie pożądaj stanowiska Prezesa twego. 10. Ani żadnej rzeczy, która jego jest. (Wszelkie podobieństwo do Dekalogu Kościoła katolickiego jest przypadkowe).

REKLAMA

Dzień po dniu na prezydenta Dudę spada fala bezlitosnej krytyki za niszczenie demokracji, łamanie konstytucji, zaprzysiężenie tylko PiS-owskich sędziów Trybunału Konstytucyjnego, nocne podpisywanie ustaw, a ogólnie za tańczenie, jak zagra prezes Kaczyński.

Niesłusznie. Krytycy A. Dudy, którymi są profesorowie prawa, prezydent Obama, Komisja Europejska, Parlament Europejski, KOD, Polacy gorszego sortu, lewacy, komuchy, małpy w czerwonym itd., itp., powinni wreszcie zrozumieć, że prezydent robi ściśle to, do czego najął go prezes Kaczyński. I nic się nie zmieni do końca kadencji, bo Andrzej Duda postępuje zgodnie z Dekalogiem prezydenta PiS.