25 lat temu Ukraina ogłosiła swoją niepodległość. To była przełomowa chwila w historii Ukrainy i niezwykle ważne wydarzenie dla całej Europy. Ukraińcy w końcu poczuli, czym jest wolność, ale też odpowiedzialność za własny los. Kto lepiej zrozumie te emocje od Polaków?

REKLAMA

Ukraina i Polska dorastały obok siebie. Niestety marzenia Ukraińców o niezależnym państwie dobrobytu były deptane przez skorumpowane elity. Pomarańczowa rewolucja była zrywem, kiedy Ukraińcy upomnieli się o godność i należne im miejsce w Europie.

W tym wydarzeniu uczestniczyłem osobiście. Dobrze pamiętam atmosferę na Majdanie. Poczucie jedności. Entuzjazm. Przede wszystkim – nadzieję w beznadziejnej sytuacji. Niestety, nadzieje znów okazały się płonne. I w 2013 roku Majdan stał się świadkiem kolejnego zrywu na rzecz odnowy Ukrainy, zwanego Rewolucją Godności. Wtedy po krwawej interwencji służb specjalnych protesty rozlały się po całym kraju i doprowadziły do nowych wyborów. Dały nową nadzieję.

Dziś Ukraina świętuje. Jednak trudno jest świętować ćwierćwiecze niepodległości, kiedy codziennie trzeba o nią walczyć. I to w dosłownym tego słowa znaczeniu. Trudno się cieszyć, kiedy padło się ofiarą agresji i bezprecedensowego przesunięcia granic, kiedy na swoim terytorium wciąż słyszy się strzały obcych żołnierzy. W tym trudnym momencie Ukraińcy udowodnili siłę swojej woli i tożsamości. Dzięki nim Zachód, w szczególności Unia Europejska i NATO, pamiętają o Ukrainie i starają się bronić jej interesów.

Niezależna, demokratyczna Ukraina jest także gwarancją naszego bezpieczeństwa. Ukraina zmierzająca w stronę Europy Zachodniej to scenariusz dobry dla jej mieszkańców, ale także dla Polaków. Dlatego powinniśmy nieustannie szukać drogi pojednania, żeby polityczne kryzysy i konflikty o historię nie przysłoniły nam najważniejszego celu, jakim jest dobre sąsiedztwo.

W tym szczególnym dniu życzę naszym Przyjaciołom z Ukrainy stabilnej sytuacji, poczucia wolności i bezpieczeństwa oraz radosnego świętowania. З Днем Незалежності!