„Podczas wojny o wyzwolenie ojczyzny żołnierz z Korei Północnej chciał zabić 23 Amerykanów. Pozbawił życia 13 wrogów, a pozostałych wziął do niewoli. Ilu ujął żywcem?”. To nie ponury żart, ale przykład zadania z matematyki, które każdego dnia rozwiązują uczniowie w północnokoreańskich szkołach. Oprócz tego muszą znaleźć też czas na czytanie tekstów o likwidowaniu wrogów ojczyzny, śpiewanie piosenek sławiących mężnych przywódców i oczywiście ćwiczenie skomplikowanych układów choreograficznych, które zostaną zaprezentowane podczas wielkiej parady po partyjnym zjeździe. To skuteczny sposób, aby zapewnić reżimowi Kimów panowanie. Bez bowiem wroga narodu, żaden satrapa długo rządzić krajem nie będzie, a by ten cel przedłużać nie z kadencji na kadencję, ale z pokolenia na pokolenie, to konieczna jest także indoktrynacja dzieci i to od najmłodszych lat. Wiedzą o tym dzisiaj rządzący nie tylko Koreą Północną, Kubą, czy Białorusią. Wiedzieli o tym też rządzący Polską za czasów komuny. Wydaje się, że teraz przeszłość wraca w nowej odsłonie.
Poseł do Parlamentu Europejskiego
www.szejnfeld.pl
www.kobiecastronazycia.pl
https://www.facebook.com/PoselSzejnfeld/
