Aby ułatwić życie pani premier Beacie Szydło przygotowaliśmy - pro bono ma się rozumieć - projekt zaproszenia, które powinna skierować do kanclerz Angeli Merkel, w związku z pobiciem w warszawskim tramwaju Polaka mówiącego po niemiecku, który przez naszych patriotów został wzięty za Niemca.
Wielce Szanowna Pani Kanclerz, Droga Angelo!
Wczoraj w warszawskim tramwaju miał miejsce karygodny incydent. Profesor Uniwersytetu Warszawskiego, Polak zresztą, został napadnięty i pobity tylko dlatego, że ze swoim niemieckim kolegą rozmawiał w po niemiecku. Doprawdy nie rozumiem, jak w kraju znanym z tolerancji i wolnym od ksenofobii, mogło do tego dojść.
Jak zapewne wiesz w ostatnich dniach na terenie Wielkiej Brytanii doszło do kilku napadów na polskich imigrantów. Zostali zaatakowani w miejscach publicznych dlatego, że byli Polakami. Postanowiłam zareagować błyskawicznie i wysłałam do Londynu silną grupę w składzie dwóch konstytucyjnych ministrów wspomaganych przez szefa policji. Droga Angelo, to działa! Moja decyzja spotkała się aplauzem społecznym, a rząd Jej Królewskiej Mości tak się przyjął, że jest niemal pewne, że podobne incydenty nie powtórzą się. W tej sytuacji zapraszam do Polski delegację rządu niemieckiego, która mogłaby przedyskutować z członkami mojego gabinetu środki zaradcze. Proszę o informację, ilu ministrów wyślesz, bo musimy przygotować się do spotkania. Uważam, że nic tak nie poprawia bilateralnych relacji, jak bezpośrednie kontakty.
Twoja Beata.
PS. Jest tylko mały problem, bo w moim kraju o najważniejszych sprawach rozstrzyga sam Prezes. Czy macie w Niemczech odpowiednika Prezesa? Jeśli nie, widzę kłopot, bo Prezes z byle kim nie zwykł spotykać się.
Dubois & Stępiński
