Krótki, wierszowany kurs prawdziwej historii malarstwa dla osób lubiących zwierzęta. Część 2.
REKLAMA
Choć w Arktyce chłód doskwiera, Ciągnęło tam Jana Vermeera. W tym mrozie namalował dla zysku, „Fokę z perłą w pysku”.
Pan Munch w kongijskiej dziczy, Usłyszał, jak coś krzyczy. I już następnego dnia, z rana, Powstał „Krzyk pawiana”.
Na pikniku w Rio Monet, Poczuł że „d” coś mu żre. I stąd, domyślacie się sami, „Śniadanie na trawie z mrówkami”.
Niejaki Warhol Andy, Zgłębiał azjatyckie trendy. I odkrył, że tam, co niedziela, Jedzą „Zupę wężową Campbella”.
