
Wojna jest mechanizmem o podłożu społeczno-politycznym i jako taka towarzyszy nam od początków naszej społecznej egzystencji. Carl von Clausewitz powiedział kiedyś, że wojna jest jedynie kontynuacją polityki innymi środkami. To prawda. Zjawisko wojny na ogół postrzegamy, jako krwawy, zbrojny i wyniszczający konflikt pomiędzy poszczególnymi nacjami, grupami społecznymi czy też państwami. Jednak obecna forma wojny coraz częściej przybiera całkiem inne oblicze i jest równie niebezpieczna, co jej konwencjonalna odpowiedniczka.
Informacyjna inwazja
We współczesnym społeczeństwie zachodnim dominuje przekonanie, że wojna to tylko oddech przeszłości, zakurzony relikt, który zniknie wraz z odejściem jego ostatnich naocznych świadków. Nic bardziej mylnego. Wojna trwa od dawna i trwać będzie, a największy w niej udział biorą przede wszystkim oddziaływania sterowniczo-psychologiczne z wykorzystaniem mediów, służby specjalne, wrogie działania gospodarcze oraz manipulacja prawna. Celem takiej aktywności jest wywołanie konkretnych decyzji oraz pożądanych działań poprzez sterowanie bezpośrednie, a przede wszystkim pośrednie.
Wojna informacyjna to zupełnie inny mechanizm. Ma charakter wojny psychologicznej. Tutaj obezwładnia się przeciwnika informacją najczęściej poprzez jej dezinformację, otumania działaniami np. wywiadu, propagandą i manipulacją medialną, a następnie zniewala zdezorientowane społeczeństwo, czyniąc z niego osobistego wasala. Zazwyczaj taka wojna przebiega w kilku etapach. Pierwsza faza polega na demoralizacji społeczeństwa, łamaniu jego moralnego kręgosłupa, podkopywaniu mentalnej wiary. Następnie niszczona jest hierarchia wartości budowana w danym społeczeństwie od wieków, a także poczucie własnej godności. W efekcie doprowadza się do społecznej stagnacji, rosnącego poczucia bezsilności i końcowego zaniechania do jakiegokolwiek oporu ze strony konkretnego narodu.
Specpropaganda
Przykładu zastosowania wojny informacyjnej nie należy daleko szukać. Wystarczy spojrzeć za naszą wschodnią granicę. Obecnie Kreml działa w myśl antycznej chińskiej sztuki wojennej – „Nim zwilżyliśmy krwią ostrza naszych mieczy, przeciwnik ustąpił”. Aneksja Krymu, polityka wobec całej Ukrainy czy też Sojuszu Północnoatlantyckiemu to tylko niektóre przykłady wykorzystania przez Rosję technik wojny informacyjnej, które stosowano już za czasów istnienia ZSRR. Sterowano wówczas społeczeństwem w myśl jedynie słusznej koncepcji socjalistycznej. Znamy to również z naszego podwórka oraz na przykładzie innych krajów należących dawniej do tzw. „bloku wschodniego”. Również mieszkańców Krymu poddano psychologicznej obróbce, wmawiając im, że istnieje realna groźba m.in. wtargnięcia na ich terytorium banderowców, możliwej derusyfikacji czy też zaistnienia niebezpieczeństwa przejęcia przez NATO Floty Czarnomorskiej.
Informacyjny magiel na globalną skalę
Ukraina to najbardziej transparentny przykład rosyjskiej info-agresji. Jej początki sięgają roku 2003, kiedy to Moskwa próbowała powstrzymać „pomarańczową rewolucję”, a następnie dzięki informacyjnej manipulacji wprowadziła na stanowisko prezydenta Wiktora Janukowycza. Później był już Euromajdan, „zielone ludziki” i przejęcie znacznej części Ukrainy. Dziś jesteśmy świadkami eskalacji takich działań Kremla na o wiele większą skalę. Pytanie tylko brzmi, które państwo lub region będzie następne? Litwa, Estonia, a może Finlandia? Niestety, nie tylko Rosja prowadzi współczesną wojnę informacyjną. Robi to wiele innych krajów na całym świecie, w tym USA i Chiny, jednak nie w tak otwarty i agresywny sposób.
Psychologiczna agitacja się jednak opłaca
Dlaczego wojna informacyjna jest tak atrakcyjnym i coraz częściej wykorzystywanym narzędziem? Przede wszystkim ma nieograniczony zasięg, ponieważ granice państw w tym przypadku praktycznie nie istnieją, mało kosztuje i jest ogólnie dostępna. Za jej pomocą można bez problemu rozmiękczyć moralnie opinię publiczną, w tym także międzynarodową, w sposób najczęściej dla niej niezauważalny, co pozwala na realizację dowolnych celów zarówno w polityce wewnętrznej, regionalnej, jak i międzynarodowej. Należy również pamiętać, że wojna informacyjna jest także częścią współczesnej wojny hybrydowej.
Źródło:
