Jarosław Kaczyński podjął decyzję, Beata Szydło ogłosiła: będzie rekonstrukcja rządu. Politycy i publicyści prześcigają się w domniemaniach, czyja głowa poleci. Zwykli Polacy chyba bardziej interesują się rozwodem Brada i Angeliny. Z afery zwanej #Misiewicze wiedzą, że ławka PiS jest krótka, więc nieudolnego ministra zastąpi zapewne inny wierny żołnierz partii.
Gdyby Jarosław Kaczyński wciąż się wahał, kogo z rządu usunąć, podsyłam spisaną na gorąco – ale chętnie dostarczę więcej argumentów – ściągawkę (w kolejności alfabetycznej):
Andrzej Adamczyk – za stan inwestycji kolejowych (choć brawa, że obronił magistra).
Witold Bańka – za brak strategii rozwoju polskiego sportu.
Piotr Gliński – za mylenie urzędu ministra kultury z cenzorem.
Marek Gróbarczyk – za to, że kieruje niepotrzebnym ministerstwem.
Jarosław Gowin – za to, że bardziej interesuje go poker niż polska nauka.
Krzysztof Jurgiel – za skandaliczną ustawę o ziemi, sytuację w stadninie koni w Janowie Podlaskim i przysypianie na posiedzeniach Sejmu.
Mariusz Kamiński – za ustawę inwigilacyjną.
Beata Kempa – za niedrukowanie wyroku Trybunały Konstytucyjnego.
Henryk Kowalczyk – za kompromitację z podatkiem handlowym.
Antoni Macierewicz – za brak szacunku dla powstańców warszawskich i zdrowego rozsądku, a także za Misiewicza.
Mateusz Morawiecki – za pustosłowie, ogólniki na slajdach.
Konstanty Radziwiłł – za walkę z in vitro, arogancje wobec środowisk lekarskich.
Elżbieta Rafalska – za brak finansowania programu 500+ i walkę z handlem w niedzielę.
Paweł Szałamacha – za wpadkę za wpadką, niepilnowanie finansów publicznych.
Beata Szydło – za brak przywództwa, za zgodę by to Prezes sterował rządem i pociągał za wszystkie sznurki, lecz nie ponosił żadnej odpowiedzialności.
Jan Szyszko – za Puszczę i traktowanie jedynego takiego miejsca w Europie za rezerwuar drewna.
Krzysztof Tchórzewski – za dobijanie OZE, generowanie spadków na giełdzie, XIX wieczne myślenie o energetyce.
Witold Waszczykowski – za lekceważenie Komisji Weneckiej, za kompromitujące wypowiedzi: "murzyńskość", "wegetarian i rowerzystów”, za arogancje wobec amerykańskich senatorów.
Anna Zalewska – za zakłamywanie historii i przepychanie kolanem reformy, która uderzy w nasze dzieci, za chaos w edukacji.
Zbigniew Ziobro – za tworzenie wszechmocnej prokuratury, za arogancje ministra Jakiego.
