Opór wobec rządów pisowskiej głupoty, ciemnoty i podłego szaleństwa trwa właściwie od początku ich rządów, ale w ostatnim czasie obserwujemy jego wyraźne wzmocnienie i radykalizację. Obok dość wątpliwej drogi parlamentarnej (czyli znalezienia w obecnym sejmie większości zdolnej do odebrania władzy Kaczyńskiemu) obserwujemy coraz więcej różnego rodzaju protestów społecznych i przejawów sprzeciwu w obliczu pisowskiego koszmaru niszczącego nasz kraj. Największy zasięg i rozmach mają protesty KOD-u i to zarówno w formie ulicznych demonstracji, pikiet pod konkretnymi urzędami i budynkami, spotkań na świeżym powietrzu i zebrań z zaproszonymi gośćmi, na które przychodzi bardzo wiele osób. Z Wałęsą w Aleksandrowie pod Łodzią ok. 800 osób, z Frasyniukiem w Pabianicach 500 osób i wiele podobnych w samej okolicy Łodzi. Mają miejsce protesty służby zdrowia, nauczycieli, samorządowców, prawników głównie sędziów i adwokatów. W swoim dążeniu do podporządkowania sobie wszystkich sądów, co jest typowe dla każdej dyktatury, która zaczyna od wojska, policji, wymiaru sprawiedliwości i cenzury (w pisowskiej Polsce w znacznym stopniu reżimowi udało sie opanować te sektory pozostał jeszcze w pełni niezależny Sąd Ostateczny, co musi niezwykle irytować Kaczyńskiego i otaczających go geniuszy).
Społeczeństwo powoli budzi się z szoku, jakim było nieoczekiwane i przypadkowe zwycięstwo PiS-u wzmocnione przez satelicką partię p. Kukiza, uświadamiając sobie, że w Polsce coraz wyraźniej panuje system dyktatorski (w wielu obszarach), obietnice wyborcze były oszustwem, a sytuacja ekonomiczna i społeczna w efekcie pustych obietnic reżimu doprowadzi do katastrofy. Do tego dochodzą coraz bardziej irytujące brednie, głupoty, propagandowy cyrk i niebywała obłuda. Próba narzucenia przez nieocenionego Macierewicza smoleńskiej bredni i wymuszanie (na szczęście coraz trudniejsze) czytania tzw. apelu smoleńskiego, koszmarne rzeźby, pomniki i inne emblematy poświęcone Lechowi Kaczyńskiemu oraz fałszowanie historii, w której Kaczyński jest umieszczony pomiędzy Chrobrym a księciem Józefem Poniatowskim, wywołują wściekłość, opór i irytację. Te wszystkie pomniki wylądują w Kozłówce, a fałszowanie historii, napuszone brednie o tzw. żołnierzach wyklętych, o których tylko PiS ma prawo mówić, bo pamiętał zawsze (podłe kłamstwo), upokarzająca dla wielu ludzi ekshumacja wbrew woli Rodzin, pisanie na nowo historii, gdzie Polska obraca sie wokół PiS-u, Powstanie Warszawskie właściwie zwyciężyło, wolność odzyskaliśmy w roku 2015, a rok 1989 był kolejnym rozbiorem i triumfem Targowicy, doprowadzą do takiej samej reakcji jak po śmierci Stalina na kłamstwa sowieckiej propagandy i jej polskich marionetek. Jedną z metod tej propagandy jest przedziwna łatwość z jaką pisowscy propagandyści, politycy i dziennikarze porównują swoich przeciwników, zwłaszcza KOD, redaktorów "Gazety Wyborczej" i wszystkich, którzy nie podzielają ich kłamstw do komunistów ("komuniści i złodzieje"). Przypominam komuniści dopuścili się wielkich zbrodni i jeśli nadal będziemy porównywani przez pisowskich oszczerców do komunistów będziemy porównywać PiS do nazistów a ich przywódców do nazistowskich zbrodniarzy. Nie widzę żadnego powodu, aby bezkarnie dać sie obrażać pisowskimi obelgami. Z różnych powodów głównie doktrynalnego szaleństwa PiS uruchomił proces uchwalania nieludzkiej i przestępczej ustawy aborcyjnej, która nakazuje kobiecie rodzić dziecko nawet kosztem życia matki, a także dziecko z gwałtu i ciężko upośledzone. To już nie są brednie o parówkach i brzozie Macierewicza, ale zbrodnicza zabawa prawem mogąca doprowadzić do śmierci. Dlatego zrozumiały jest masowy protest kobiet i ludzi wrażliwych na podłość i pogardę dla innych w imię własnego politycznego interesu. Wygląda na to, że ten protest będzie najsilniejszy z dotychczasowych i być może uruchomi falę odwagi i godności, która w końcu pośle dyktatorski i operetkowy reżim Kaczyńskiego tam, gdzie jest jego miejsce. Być może po raz pierwszy w naszej historii to kobietom przypadnie decydująca rola w walce o wolność i ludzką godność?
