Do bezmyślnych, zwyczajnie głupich i ignoranckich wypowiedzi polityków PIS-u zdążyliśmy się mniej więcej przyzwyczaić, ale ostatnio mieliśmy tego rodzaju wypowiedzi tak wiele, że można chyba mówić o galerii idiotyzmów? Zacząć wypada od zacytowania p. Kaczyńskiego, który przedstawił genialną w swojej prostocie analizę kłopotów gospodarczych pisowskiego reżimu i celnie wskazał winnych: "Są różne blokady, niekiedy bardzo dziwne blokady.
Są na pewne cele pieniądze, a przedsiębiorcy związani z partiami opozycyjnymi dzisiaj nie chcą podejmować różnego rodzaju przedsięwzięć gospodarczych, zyskownych dla nich. Bo uważają, że wrócą dawne czasy. Ale zapewniam, że nie wrócą". To bardzo przypomina słynne wypowiedzi liderów PZPR w latach sześćdziesiątych, że Polacy jedzą za dużo mięsa i to jest przyczyną "przejściowych" trudności, renciści wykupują za dużo lekarstw, a w ogóle chorują na złość umiłowanemu rządowi p. Szydło. Mocarna intelektualnie posłanka PiS p. Mateusiak-Pielucha była uprzejma napisać: "powinniśmy wymagać od ateistów, prawosławnych czy muzułmanów oświadczeń, że znają i zobowiązują się w pełni respektować polską Konstytucję i wartości uznawane w Polsce za ważne. A niespełnianie tych wymagań powinno być powodem do deportacji".
Genialne w swojej prostocie z tym dodatkiem, że za nie respektowanie polskiej Konstytucji należałoby deportować Kaczyńskiego, Dudę i cały klub PiS-u, a o tym, które wartości są "uznawane za ważne" powinno decydować biuro polityczne KC PiS, bo w tej sprawie trudno o jednomyślność. I oczywiście zapytać o lojalność wobec PiS-u, jakby to było pięknie po prostu wysiedlić wszystkich przeciwników Kaczyńskiego i wtedy problem wyborów byłby raz na zawsze rozwiązany.
Do szeregu przenikliwych i bardzo trafnych analiz p. Macierewicza o sprzedaży przez Egipt francuskich "mistrali" za jednego dolara Rosji i równie błyskotliwych wypowiedzi towarzyszących o dość swoistej armii narodowej rezerwy, która z pewnością obroni Polskę przed każdym wrogiem, a zwłaszcza Rosją i dlatego ulokowana zostanie koło naszych wschodnich granic, a NATO w gruncie rzeczy będzie niepotrzebne, dodać należy stwierdzenie p. Błaszczaka: "Zakładam, że polski minister obrony narodowej poprzez swoje wypowiedzi doprowadził do tego, że taka groźna transakcja nie będzie miała miejsca" - przekonywał podczas konferencji prasowej szef MSWiA.
Przypomina to dowcip o rabinie, który zrobił cud i nie zawalił się dach Icka, któremu Mosze groził. Na szczególną uwagę zasługują wstępne wyniki sekcji zwłok Lecha Kaczyńskiego, które wykazały: "wielonarządowe obrażenia ciała typowe dla wypadków komunikacyjnych". RMF opisuje, "że najprawdopodobniej do śmierci Lecha Kaczyńskiego doprowadziły obrażenia wielu narządów wewnętrznych.
Medycy stwierdzili połamanie kości i poważne uszkodzenia głowy". Nie są to stwierdzenia odkrywcze ani zaskakujące, przypominają wyniki niesławnej pamięci ekshumację gen. Sikorskiego, która wykazała, że zginął w wyniku katastrofy lotniczej. Co kosztowało skarb państwa ok. 100 000 złotych. Nie wiem ile będzie kosztowała ta ekshumacja i nowy pochówek, ale niemało. Może warto przy okazji panowie Cenckiewicz, Żaryn itp. rozpocząć zarzucony przez IPN pomysł postawienia przed narodowym sądem Reichsfuhrera SS Heinricha Himmlera, z pewnością zostanie skazany, co może się okazać z czasem jedynym sukcesem IPN-owskich prokuratorów?
I jeszcze rzecz poważniejsza, bo wyżej wymienione działania reżimu PiS-u poza ośmieszeniem Polski, marnotrawieniem pieniędzy i bardzo szkodliwym z moralnego punktu widzenia bezczeszczeniem grobów mało szkodzą żywym. Natomiast podjęte przez podległych generalnie PiS-owi służby działań najpierw przeciwko pani Prezydent Warszawy Hannie Gronkiewicz-Waltz, a niedawno przeciwko pani Prezydent Łodzi Hannie Zdanowskiej są czysto polityczną akcją mającą na celu wyeliminowanie z polityki osób, z którymi PiS notorycznie przegrywa wybory. Ale nie sądzę by ta metoda, podobnie jak wszystkie inne niegodziwości, przyniosła podłej zmianie sukces.
