Średniowieczne państwo ruskie, które istniało między XII a XV wiekiem, rozciągało się od Bałtyku aż po Ural, sięgało nawet Syberii. Przez wieki odwoływano się do niego w sztuce jako symbolu potęgi, dumy i idyllicznego szczęścia. Mało jednak kto wie, że Republika Nowogrodzka, która wzięła swą nazwę od największego ruskiego grodu – Nowogrodu Wielkiego, była także jedną z pierwszych nowoczesnych demokracji z wiecami dostępnymi dla obywateli miast oraz wybieralnym i odwoływalnym najemnym władcą. Nic więc dziwnego, że Republika Nowogrodzka bywa nazywana Atenami średniowiecza!
Tak, w wykonaniu rządzących, w naszym kraju zaczyna gości kultura polityczna Wschodu. I na nic się zda ściemnianie mówieniem o „polskim modelu ustroju państwa”, czy przeciwstawianiu się modelowi promowanemu przez Unię Europejską. Zasady systemu demokratycznego są bardzo jasne i albo się je przestrzega, albo nie. Kropka. Mówienie o „demokracji po polsku” jest tym samym, co mówienie o „demokracji państwa ludowego” w czasach PRL-u. I nie ma najmniejszego znaczenia, jak często i głośno przedstawiciele PiS odcinają się od państw autorytarnych czy dyktatur. Nie ważne też, ile razy krytykują politykę Kremla. W życiu bowiem liczą się fakty a nie słowa. A te świadczą o jednym - Polska Kaczyńskiego jest coraz bliższa Rosji Putina.
Poseł do Parlamentu Europejskiego
www.kobiecastronazycia.pl
www.facebook.com/PoselSzejnfeld/
www.twitter.com/szejnfeld
www.instagram.com/szejnfeld/
