
Były prezes Trybunału Konstytucyjnego, prof. Andrzej Rzepliński zbierał pieniądze do orkiestrowej puszki w Piotrkowie Trybunalskim (woj. łódzkie). Pytany dlaczego akurat tutaj, odpowiedział - "bo Piotrków jest Trybunalski". W tym mieście w XVI wieku nieprzerwanie przez ponad 200 lat odbywały się Trybunały Koronne. Piotrków jest kolebką parlamentaryzmu, prawa i demokracji. Prof. Rzepliński przyjechał do Piotrkowa Trybunalskiego z córką.
Mieszkańców Piotrkowa Trybunalskiego i samych kwestujących podczas 25. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zaskoczył widok profesora Rzeplińskiego przed jedną z galerii handlowych. Na pytanie dlaczego jest wolontariuszem akurat w Piotrkowie Trybunalskim, opowiedział - "bo jest Trybunalski". Były prezes TK zna dobrze historię tego miasta. Swego czasu przyjeżdżał tutaj wykładać na miejscowej uczelni.
"Wtedy nie było czasu przyjrzeć się bliżej temu miastu. A dzisiaj jest ku temu odpowiednia okazja" - mówił prof. Andrzej Rzepliński.
W innych miastach były szef TK oddał pod licytację kilka podpisanych przez siebie egzemplarzy Konstytucji RP. O pomoc w wyborze miasta, w którym chciałby zostać wolontariuszem WOŚP podczas orkiestrowego grania, Andrzej Rzepliński poprosił swoją córkę, która towarzyszyła mu podczas kwestowania. Wybrała właśnie Piotrków Trybunalski, który w tym roku obchodzi 800 lecie.
Tradycje sądowe Piotrkowa sięgają 1374 roku. Wówczas miasto zostało siedzibą powiatu sądowego. W drugiej połowie XVI wieku Piotrków wybrano na jedną z dwu siedzib Trybunału Koronnego. Tu zaprzysięgano deputatów (sędziów) Trybunału i rozpoczynano obrady. Piotrków Trybunalski uznawany jest za kolebkę parlamentaryzmu, prawa oraz demokracji.
O Trybunale Koronnym przypomina dzisiaj murowany zarys dawnego Ratusza usytuowany w Rynku Trybunalskim, czyli w samym sercu piotrkowskiej starówki.
Zaledwie kilkanaście metrów od tego historycznego miejsca ma swoje biuro poseł Antoni Macierewicz, minister obrony narodowej. Macierewicz z okręgu piotrkowskiego nr 10 w wyborach parlamentarnych kandydował już trzy razy z pierwszego miejsca na liście PiS. Oddelegowany został tutaj, kiedy w Warszawie nie dostał się wcześniej do Sejmu.
Jak mówił profesor Rzepliński, piotrkowianie byli bardzo hojni, wrzucając pieniądze do jego puszki. Bardzo chętnie rozmawiali z byłym prezesem TK i robili sobie z nim zdjęcia.
Źródło: korespondencja własna
