
Na stronie Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych pojawił się niewiarygodnie dramatyczny komunikat. W dużym skrócie: 6.00 rano, wtargnięcie Policji, przeszukanie. Dzień dobry Suwerenie!
Na profilu organizacji, która do tej pory skrupulatnie piętnowała wszelkie przejawy nienawiści wobec drugiego człowieka, której motorem była ksenofobia lub rasizm, czytamy o kuriozalnej wizycie w jej podwojach,przedstawicieli organów ścigania. Zanim kur zapiał, zanim autobusy rozgrzały się po nocnym przestoju, zanim woda na kawę zaczęła wrzeć, Policjanci zapukali do drzwi siedziby Ośrodka w Warszawie, a także do mieszkań członów zarządu stowarzyszenia, po czym siłą odebrali im komputery, laptopy i wszystkie nośniki danych. Z kilkoma osobami ze stowarzyszenia, nie można nawiązać kontaktu.
Nie ma wątpliwości, że organizacje pozarządowe zwalczające dyskryminację i przemoc w Polsce, są solą w oku obecnej władzy. Kilka dni temu portal oko.press podał informację o rozwiązaniu umowy z Fundacją Autonomia, która została jednocześnie wezwana do zwrotu dotacji. Ten gest wzbudził politowanie dla decydentów, a jego wydźwięk ocierał się o groteskę. Groteskowość blaknie jednak wobec refleksji nad konsekwencjami tej decyzji, przede wszystkim, dla podopiecznych fundacji. Były to m.in. ofiary przemocy domowej.
Dzisiejsza akcja już nie mieści się w ramach groteski. To kolejny akt dramatu, którego perypetia dopiero się rozwija. Niestety cechą dramatu, jest to, że po ostatnim akcie jego bohaterowie są, w taki czy inny sposób, boleśnie pokiereszowani. Dlatego warto też przytoczyć jeden z komentarzy, jaki został zamieszczony pod opisaną wyżej informacją:
"Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem. Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą. Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem przecież socjaldemokratą. Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem. Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było"
