
Badania modeli w żadnym tunelu aerodynamicznym, zatem także w Wojskowej Akademii Technicznej ani na uniwersytecie w Akron, nie dostarczą informacji potrzebnej by odtworzyć przebieg obrotu tupolewa PLF 101 w dniu 10.04.10 w Smoleńsku. Powodem tego jest poważne naruszenie praw skalowania i brak możliwości pomiarów na szybko obracającym się modelu w tunelach aerodynamicznych. Podkomisja Macierewicza próbuje modelować lot albatrosa przy użyciu kolibra, a obroty młyna na zmiennym wietrze dmuchając na miniaturkę unieruchomioną w imadle. (Albatros nie lata tak jak koliber nie dlatego, że przyroda nie wpadła na pomysł zmniejszenia albatrosa lub powiększenia kolibra, tylko dlatego, że powietrze oddziałuje inaczej z obiektami o tak różnej wielkości, co wymaga innego rodzaju skrzydeł). Na szczęście wszystkie drogie skany i badania w tunelach nie są nikomu potrzebne, gdyż trajektoria tupolewa jest już od dawna dobrze poznana i obliczona.
Badania w tunelach aerodynamicznych zleciła podkomisja Macierewicza z MON, prowadzona po niesłychanie gwałtownym wyjeździe z Polski blogera Berczyńskiego (dr. Wacława Berczyńskiego)[1] przez blogera KaNo (dr. Kazimierza Nowaczyka). Ten drugi wyprowadził się z salonu24 w pewnym związku z pracami niżej podpisanego. Można podejrzewać, że ważną rolę w tym zamówieniu odegrał też jeszcze jeden dawny bywalec s24 (Marek Dąbrowski), przewodniczący sekcji lotnictwa (!) w tej dziwnej, nieprofesjonalej "podkomisji" państwowej. Dlatego wypada, by bezsens prowadzonych za miliony złotych badań wykazał także autor bloga (you know who). Wykonawcami ważnego dla interesu narodowego zadania są: ludzie prof. Wiesława Bieniedy w Akron i nie znani mi bliżej inżynierowie z WAT w Warszawie. Notka będzie krótka i bardzo prosta, po to by nie tylko czytelnicy salonu, ale przede wszystkim podkomisarze mogli ją w 100% zrozumieć przed planowanym zebraniem 17.05.17 w klubie WAT. W przypadku niejasności, zapraszam przedstawicieli podkomisji do University of Toronto na prowadzone przeze mnie okresowo wykłady dla studentów ostatniego roku studiów z aerodynamiki płatowca.
PROBLEM nr 1: SKALOWANIE AERODYNAMICZNE, TURBULENCJA I LICZBA REYNOLDSA
Ponieważ obiecałem krótką notkę, po długie i wyczerpujące opowieści o tych ciekawych zagadnieniach odsyłam do licznych książek w rodz. 0 bloga w salonie24, i www.internet.com.
Najlepszy przykład: podkomisarze polecili mierzyć w WAT umocowane na sztywno modele obrócone do góry kołami tak, że widać wyraźnie na ich filmie[2], że kąt natarcia jest ujemny (por. 28:07)!
Rys. 7
___________________________
Barlow et al. piszą między innymi: "At very low values of the Reynolds number, about 150,000, the lift curve again steepens, and dCL/da may then exceed 2pi/radian", co wyraźnie wskazuje że Re ~ 100000 w WAT nie jest właściwe. Dają wiele porad teoretycznych (jakie ekstrapolacje stosować, jak korygować wyniki dla wyeliminowania tzw. zjaw (ściany tunelu zaginają przepływ tak, jakby model leciał w otoczeniu jakichś nie istniejących innych ciał zaburzających przepływ powietrza), jak i porad praktycznych (mierzyć charakterystyki aero raz w położeniu normalnym a raz odwróconym do góry kołami, przy tych samych kątach natarcia - tylko w teorii wyniki są takie same!). Autorzy podkreślają zasadnicze znaczenie Re przy używaniu tuneli aerodynamicznych. "The lower boundary for testing airfoils and wings for vehicles that will operate at higher full scale values is a Reynolds number in the range of 1,000,00-1,500,000 based on chord" (str. 63). Po polsku: "Najniższą granicą dla testowania płatów i skrzydeł w pojazdach operujących w wyższym zakresie Re w pełnej skali jest wartość 1.000.000 do 1.500.000, wyliczona w oparciu o cięciwę skrzydła". To wymaga czterometrowej wielkości modelu tupolewa w strumieniu powietrza lecącym 40 m/s. Dodam, że nie można poprawić Re większą prędkością przepływu, ponieważ liczba Macha 0.2 jest już prawie realistyczna, a każda większa wywołałaby silne efekty ściśliwości powietrza, nie występujące przy podejściu do lądowania.
Dwa ostatnie podrozdziały 13.3 i 13.4 noszą tytuły Solid Round Boundaries i Open Round Boundaries, str. 206-267. Autor opisuje tam poprawki konieczne przy opracowaniu wyników z tunelu aerodynamicznego, ze wzgl. na bliskość ścian tunelu. Robi się je dla małego płata w dużej rurze tunelu. Poprawki są praktycznie niemożliwe do wyznaczenia w przypadku, kiedy płat zajmuje prawie całą średnicę tunelu, co było widać na kadrach filmu[2] o ksperymentach w Warszawie. To poddaje w watpliwość dokładność wyników uzyskanych w WAT.
