Panie ministrze! Pozornie został Pan przyłapany in flagranti na zwykłym kolesiostwie przy załatwianiu pracy. Ale od czego Wasz wypróbowany przyjaciel, czyli ja.

REKLAMA

Co ma Pan powiedzieć? To proste: niech pan powie, że "córka leśniczego" to nie jest cv kandydatki do policji, ale pana poemat sławiący młodzież żeńską z leśnych ostępów, która całym sercem kocha PiS. Że to będzie niewiarygodne? To fakt, ale wtedy rzuci im Pan w twarz Pana wiersz. Oto on:

"Córka leśniczego" Córka leśniczego przez knieje przemyka, W jednym ręku strzelba, w drugim ręku wnyka, Stoi tam na straży polskości ostępów Nie wpuszczając żadnych zagranicznych mętów, Bo polska kobieta w sercu polskiej puszczy Stawiając pomniki bronić kraju uczy Pod słowiańskim dębem na polanie dzikiej Pomnik dla Prezesa ma stanąć co rychlej, Aby Pis miejscowy i lud okolicy Miał centralne miejsce dla swej miesięcznicy Gdzie lokalne serce narodowe żyje Recytując wiernie spisku teoryje"

I co genialne? Nie wiersz genialny, ale pomysł. Kto Panu zarzuci, że Pan chce Prezesa sławić i polskość oddanego Mu ludu? A jak powiedzą, że wiersz słaby to Pan im na to, że to się okaże, jak będą rozdawane nagrody Ministra Kultury za "Promocję kultury ludowej". Pan miałby tego konkursu nie wygrać? Podejdzie Pan za tydzień we wtorek do Glińskiego na Radzie Ministrów, to chyba nie odmówi...

Zawsze panu oddany, Roman Giertych

Wpis pochodzi z oficjalnej strony Romana Giertycha na Facebooku.