Premiera książki pod koniec roku, ale już teraz dla Państwa kolejna cząstka tego co będzie można w niej znaleźć

REKLAMA

ALFABET PANI GALEWSKIEJ (INSPIRACJA kliknij o tutaj )

A jak Abraham Lincoln. Odbierałam go w Kentucky podczas porodu. Był małym, grubaśnym bobasem z czarną czupryną. Boże, jak on wrzeszczał.

B jak Backstreet Boys – spotkałam ich na zakupach w Azji. Śmieszna sprawa. Ha ha ha. Nie, nie będę opowiadała. No dobrze, opowiem. Potknęłam się o kapustę w warzywniaku i przewróciłam się na twarz. Ależ to musiało zabawnie wyglądać. Wtedy podeszli ONI i zaproponowali, że wytrą mi ręcznikiem krew z twarzy. Wspaniali…

C jak celebryci. Znam wszystkich.

D jak dominikanie. Szanuję ich za czas, który mi poświęcili. Miałam kiedyś załamanie nerwowe i psychiatra skontaktował mnie z nimi

E jak estrada – mój drugi dom. I jak Ella. Zawsze mówiłam do niej Elcia. Albo Eja! Z hiszpańskiego. Śmiałyśmy się wtedy do łez.

F jak Fabryka Czekolady i Charlie. D już wykorzystałam, a Johnny Depp to jeden z moich ulubionych znajomych. Siedział ze mną w ławce na festiwalu jazzowym w Montreux.

G jak Galewska

H jak Harry Potter. Sobota rano, twaróg do naleśników się skończył, idę do sklepu, sklep zamknięty. Idę do następnego, spalony. Idę do mleczarni – zbankrutowała. Idę do wioski obok – wszyscy umarli. Nie zrobiłam naleśników. A książki nie czytałam, ale z Harrym mailuję do tej pory.

I jak Idioci. Oj, jak spotykam, to nie zostawiam na nich suchej nitki.

J jak Ja. Mam to szczęście widzieć się codziennie.

K jak Kayah. Poznałam Kayah w telewizji amerykańskiej. Miałyśmy wywiad u Davida Lettermana tego samego dnia. Spotkałyśmy się w garderobie. Ona nuciła sobie pod nosem, a ja malowałam pejzaże. Z nerwów.

L jak Letterman. Spotkał mnie podczas jego programu. Wtedy też zaprzyjaźniłam się z Kayah.

Ł jak łał. Łał, które pojawia się w mej głowie, gdy czytam to, co napisałam od A do L.