Dwa lata rządów to dobry moment na podsumowanie dotychczasowych poczynań resortu odpowiedzialnego za kształcenie młodych obywateli. Poruszona wystąpieniem Pani Premier Beaty Szydło i opisem sukcesów m.in. w zakresie edukacji, postanowiłam w pigułce opisać kilkanaście aktywności MEN, które zapadły mi najbardziej w pamięci.

REKLAMA
1. Jeszcze w grudniu 2015 roku ustawowo wzmocniono rolę kuratorów oświaty, tak by przejęć całkowitą kontrolę nad szkołami, powoływaniem dyrektorów i ominąć decyzyjność samorządów.
2. W sumie zgodnie z obietnicą, ale całkowicie przeciw zdrowemu rozsądkowi, cofnięto sześciolatki do przedszkoli, nie biorąc pod uwagę tego, że w 24 krajach w Europie obowiązek szkolny jest realizowany pomiędzy 4 a 6 roku życia. Wielu polityków zapomina o tym, że młodzi Polacy będą konkurować ze swoimi rówieśnikami z całego świata, a nie tylko z ławki szkolnej.
logo
Książę George idzie do szkoły! 4-letni syn księcia Williama i Kate Middleton, 7 września 2017 roku przeżył swój pierwszy dzień w szkole. www.gala.pl

3. Jedną z pierwszych decyzji Minister Zalewskiej było zlikwidowanie egzaminu szóstoklasisty. W prawdzie całkowicie niepotrzebna zmiana, bo wydłużono naukę w podstawówce do lat 8. Egzamin w takim przypadku stał się zbędny.

4. Jednymi z najgłośniejszych pomocników partii rządzącej w wygraniu wyborów wśród rodziców 6-letnich dzieci, byli państwo Elbanowscy. Dziwnym trafem po unieważnieniu pierwszego konkursu (bo w nimi nie startowali), w kolejnym, w którym już wzięli udział dostali 2,3 mln zł na swoją fundację. Jako uznawani przez MEN specjaliści, niestety milczeli ws. likwidacji gimnazjów. Wszystko wskazuje na to, że milczenie też kosztuje.
5. Obcięcie 40 % finansowania na nauczenie domowe, było wyjątkowym policzkiem dla 6 tys. dzieci w Polsce, które z niej korzysta.
6. Zlikwidowano również tzw. godziny karciane. Były to dodatkowe dwie godziny w tygodniu, w ramach których zdolni uczniowie mogli liczyć na zajęcia rozwijające ich umiejętności, słabi – na lekcje wyrównawcze.
7. Od września szkoły nie świadczą pomocy psychologiczno-pedagogicznej uczniom, bo nie mają na to pieniędzy. Tysiące dzieci zostało bez wsparcia.
8. Skoro Ci, którzy już są dyrektorami instytutów badawczych cechują się niezależnością, spełniają wysokie kryteria, ale nie są "swojakami", to trzeba ich wymienić. Problem w tym, że niektórzy "nasi", nie znają ani jednego języka obcego i nie są doktorami habilitowanymi, plus za dużo osób trzeba byłby "przekonać", żeby na nich głosowali. Borykając się z tymi problemami PiS obniżył ustawowo kryteria, a minister może niemalże palcem wskazywać ludzi. Rezultat? Wymiana prawie wszystkich dyrektorów w ponad 100 polskich instytutach badawczych.
9. Likwidacja gimnazjów wbrew opinii wszystkich polskich i zagranicznych ekspertów, wbrew opinii publicznej i badaniom PISA. To próba zniszczenia systemu wyrównania szans uczniom z mniejszych miejscowości, zrzucenia winy za bałagan na samorządy oraz zatuszowanie skandalicznych zmian programowych.
logo

10. Z powodu reformy edukacji w 2019 roku do I klasy liceum przyjdą dwa roczniki na raz, czyli łącznie 700 tys. uczniów. Jedni będą szli programem 4 klasowym, a drudzy 3 klasowym. Postarajmy się znaleźć to co ich łączy - nie dostaną się do upragnionych szkół, licea będą pękać w szwach, a także będą mieli problem z rekrutacją na studia.
11. Dzieci w VII klasie podstawowej muszą nadrobić 3-letni program gimnazjalny w dwa lata w podstawówce. Siedzą dłużej przy książkach niż ich rodzice w pracy na pełnym etacie.
logo

12. Nie dziwne, że podręczniki do szkół nie doszły na czas, skoro dokonano zmian w podstawach programowych na kolanie w niecały rok i to w ostatnim momencie.
13. Dyskryminacja dzieci niepełnosprawnych to jeden z najpoważniejszych zarzutów do Ministerstwa Edukacji Narodowej. Złą decyzję Minister Zalewskiej licznie przeżyli rodzice dzieci niepełnosprawnych, których dzieci mogą obecnie korzystać z nauczania indywidualnego wyłącznie w domu.
14. Zwolnienia nauczycieli to bardzo drażliwa kwestia. Pani Minister mówi, że zatrudniono 17 tys. Nauczycieli, nauczyciele pokazują swoje zwolnienia. Kto ma rację? Minister Zalewska mająca na potwierdzenie swoich tez jedynie szeroki uśmiech, czy nauczyciel trzymający w ręku wypowiedzenie?
15. Zmiany podstaw programowych, jednoznacznie fatalnie ocenione przez ekspertów, to nic innego jak tworzenie nowego Polaka, zwanego homopisowieticus. Cel to ograniczenie samodzielnego myślenia, posłuszeństwo względem władzy, zabijanie kreatywności i zakłamywanie historii. Podstawa programowa została wprowadzona nawet dla godzin wychowawczych.
16. Minister Zalewska pomimo wyroku sądu nie ujawniła nazwisk twórców podstawy programowej, bojąc się, że będą nękani. Nie powinno jej dziwić, że opinia publiczna chętnie pozna architektów przyszłości młodych Polaków, za których pracę Polacy zapłacili prawie milion złotych. Przypomnę, że jedną ze słynniejszych ekspertek MEN od edukacji seksualnej faktycznie atakowano po jej stwierdzeniu, że prezerwatywy powodują raka piersi, a nasienie ma dobroczynny wpływ na kobietę.
17. Miały być gabinety stomatologiczne w każdej szkole, a jest jedynie 16 dentobusów na cały kraj. Dla uściślenia w Polsce jest ponad 22 tys. szkół i około 6 mln. uczniów.
18. Nauczyciele dostaną 500 zł podwyżki, jeżeli zostaną dobrze ocenieni wzglądem swojej postawy moralno-etycznej. Nie wiadomo, czy w praktyce będzie to oznaczało karanie nauczycieli za życie w konkubinacie, chodzenie na czarne marsze, czy po prostu nagradzanie za obecność na miesięcznicy smoleńskiej. Przypomnę, że nauczycielki z Zabrza stanęły przed komisją dyscyplinarną za poparcie Czarnego Protestu, podobnie jak nauczyciel, który udostępnił na swoim profilu na Facebooku Ucho Prezesa.