Już jutro są tradycyjne Andrzejki - w wielu domach to wieczór wróżenia z roztopionego wosku wlewanego do zimnej wody. Wosk ten zastygając przyjmuje niezwykłe formy, pozwalające fantazjować na temat przyszłych zdarzeń. Oczywiście to tylko zabawa, ale sympatyczna, sprzyjająca temu, żeby pod pozorem wróżb - przekazać bliskim nam osobom różne życzenia. Takie "wróżby", życzliwie wypowiedziane i życzliwie wysłuchane, potrafią czasem się spełniać. Wszak nie od dziś mówi się o samosprawdzających się proroctwach...

REKLAMA
Przy okazji tego święta chcę Państwu przypomnieć, jakie Andrzejki zorganizowałem na AGH jako nowo wybrany rektor tej uczelni, w 1999 roku. Zabawa była przednia, zwłaszcza, że zgodnie ze specyfiką naszej Uczelni wróżyliśmy nie w wosku, ale z odlewanego metalu!
Zapraszam do obejrzenia tego na filmie:

Życzę miłej zabawy andrzejkowej, a wszystkim czytającym mnie Andrzejom życzę wszystkiego, co najlepsze - w przededniu ich imienin :-)