Politycy gdy mówią o PZPN zgadzają się co do tego, że tak dalej być nie może. Każda partia ma jednak nieco inny pomysł na uzdrowienie sytuacji w polskiej piłce.

REKLAMA

Koncepcja 1:Wprowadzić kuratora, nasz człowiek na prezesa Najostrzejszych działań przeciwko PZPN domagają się partie prawicowe. Obie proponują wprowadzenie kuratora. Nie przebierają także w słowach (lub obrazkach) komentując działania PZPN. Mają własnych kandydatów na prezesa - PiS Ryszarda Czarneckiego, a Solidarna Polska Mieczysława Golbę. Ugrupowanie Zbigniewa Ziobro chce także powołania komisji ds. rozwiązania PZPN.

Solidarna Polska o sytuacji w PZPN:

Fan Page Solidarnej Polski na Facebooku

Jan Tomaszewski (PiS) o PZPN:

Przeciwna radykalnym rozwiązaniom koalicja zwraca uwagę, że gdy politycy obu prawicowych partii byli u władzy w rządzie PiS, mimo posiadania tych samych narzędzi, które ma dyspozycji obecny rząd, porządku w PZPN nie zrobili.

Koncepcja 2: Wprowadzić kuratora i powołać komisję Ruch Palikota postuluje równie radykalne działania wobec PZPN co partie prawicowe, ale nie przedstawia swojego kandydata na prezesa, co czyni ostre postulaty bardziej wiarygodnymi i mniej upolitycznionymi niż w wypadku PiS i SP. Ruch Palikota postuluje także powołanie w Sejmie komisji nadzwyczajnej ds. związków sportowych. Partia Janusza Palikota podobną komisję proponowała już w 2011 roku - wtedy miała się nazywać komisją ds. delegalizacji PZPN. Koncepcja Ruchu Palikota zdaje się być najbardziej wiarygodną i konsekwentną.

Koncepcja 3: Nic nie robić, bo nic nie można zrobić? Politycy koalicji nie mają ochoty iść na wojnę z PZPN. Najpewniej obawiają się, że niczego nie ugrają, a ryzykują usunięciem polskich drużyn z europejskich pucharów oraz drużyny narodowej z eliminacji do mundialu w Brazylii. Członkowie PO i PSL w rozmowach z mediami podkreślają więc, że sama zmiana prezesa nic nie da, gdyż potrzebna jest gruntowna reforma, ale nie zdradzają, na czym konkretnie miałaby polegać. Koncepcja polityków koalicji jest realistyczna z politycznego punktu widzenia, ale znakomicie wpisuje się w linię ataków opozycji, która przedstawia rząd PO-PSL jako nieudolny (Donald nic-nie-mogę Tusk).

Koncepcja 4: Nic nie robić, bo prezes nasz? Najbardziej asekuracyjnie do sprawy podchodzi Sojusz Lewicy Demokratycznej. Politycy Sojuszu doskonale wiedzą, że społeczny trend jest taki, by potępiać PZPN i prezesa Latę, z drugiej jednak strony Grzegorz Lato to "ich człowiek". Był przecież senatorem V kadencji właśnie z ramienia SLD. Także z ramienia Sojuszu kandydował do Parlamentu Europejskiego w 2004 roku oraz do do Senatu w 2005 i 2007. Członkiem Zarządu PZPN Lato został w 2004 roku, a więc w czasie działalności w Sojuszu. SLD chciałoby aby pod przewodnictwem prezydenta Komorowskiego opracowano wspólnie z władzami PZPN pakt dla piłki nożnej. Wydaje się więc, że koncepcja ta polegać ma głównie na sprawianiu wrażenia, że SLD zajmuje się sprawą, a realnie nic się zmieni.