Zapaliliśmy 187 świec dla upamiętnienia dzieci zgładzonych przez bandytów spośród tzw. "żołnierzy wyklętych". Dlaczego 187? Wedle szacunków historyków tyle właśnie dzieci zginęło z rąk band - oddziałów nazywanych dziś Żołnierzami Wyklętymi. Prawda zamiast kultu.

REKLAMA

Dziś rano - w Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych - we Wrocławiu działacze wrocławskiego SLD zapalili 187 zniczy dla upamiętnienia dzieci pomordowanych przez bandytów spośród tzw. "Żołnierzy Wyklętych". Dlaczego 187? Ponieważ wedle szacunków historyków - w tym z Instytutu Pamięci Narodowej - tyle właśnie dzieci zginęło z rąk bandytów spośród "żołnierzy wyklętych" w latach 1944 - 1948.

Żołnierze niektórych oddziałów zaliczanych dziś do tzw. „żołnierzy wyklętych” dopuścili się czynów okrutnych i zbrodniczych, mających w niektórych przypadkach „znamiona ludobójstwa” – co w przypadku oddziału „Burego” oficjalnie stwierdził IPN.

Znicze pod Kościołem Garnizonowym we Wrocławiu, 01.03.2018 r.
Znicze pod Kościołem Garnizonowym we Wrocławiu, 01.03.2018 r. Archiwum prywatne

Akcje odwetowe na ludności cywilnej, płonące wioski, grabieże i zabójstwa niewinnych cywilów obciążają również niektóre inne oddziały. Przez ostatnie lata prawica stara się ukuć mit "żołnierzy wyklętych” mieszając rzeczywistych bohaterów (takich jak choćby rotmistrz Witold Pilecki) z postaciami mającymi krew niewinnych Polaków na rękach.

Walczymy o prawdę historyczną. Trzeba pokazywać wydarzenia z polskiej historii zgodnie z ich rzeczywistym, potwierdzonym naukowo przebiegiem, nie zaś aktualnie obowiązującą „polityką historyczną”.

Trzeba propagować i edukować o całej prawdzie historycznej, a nie oddawać się bezrefleksyjnemu, selektywnemu kultowi. Prawda historyczna zamiast polityki historycznej. Prawda zamiast kultu. Również o Żołnierzach Wyklętych. Tylko wielkie narody mówią o swojej historii bez jej upiększania i koloryzowania, bez kompleksów.