Gdy PiS zadecydował zwiększenie kontroli nad takimi organizacjami jak m.in. WOŚP czy Fundacja Batorego - pada pytanie: Po co? Przez tyle lat to one pokazywały siłę społeczeństwa demokratycznego. Angażowały Polki i Polaków do zbierania datków na wspieranie szczytnych celów lub monitorowały działania władzy.


REKLAMA
Działalność Jurka Owsiaka od lat boli rządzących, którzy mówią o „cywilizacji śmierci” i próbują zablokować inną kierowaną przez Owsiaka imprezę „Woodstock”. Równie mocno boli PiS problem istnienia organizacji pozarządowych, które za swój cel wzięły sobie patrzenie władzy na ręce.
Warto przytoczyć słowa wiceministra Jakiego, które padły podczas ostatniego finału:
"pieniądze ze zbiórki idą też na organizację Przystanku Woodstock, gdzie promuje się politykę śmierci, między innymi aborcję dzieci chorych na Downa".
Można zapytać: Kogo boli WOŚP? Kogo boli wydarzenie, które od kilkudziesięciu lat łączy Polaków. WOŚP to wielkie święto pomocy. To charakterystyczne czerwone serduszko dumnie promuje Polskę za granicą. Tym samym najlepiej pokazuję siłę i piękno organizacji pozarządowych.Przez kilkadziesiąt lat w Polsce dobroczynność bardzo się rozwinęła. Polacy angażowali się w wolontariat, przekazywali swoje pieniądze, by wesprzeć promocję wartości, z którymi się zgadzają. MSWiA chce jednak zwiększyć kontrolę nad przebiegiem tego typu dobroczynności i tym samym pozbawiać wpływu danych datków na oznaczony cel. W skrócie: władza chce decydować na co zostaną przeznaczone dobrowolnie wpłacone przez ludzi pieniądze.
Ustawa autorstwa Joachima Brudzińskiego zakłada, że minister spraw wewnętrznych będzie mógł zablokować zbiórkę, jeśli będzie ona niezgodna z "zasadami współżycia społecznego" lub naruszała "ważny interes publiczny". To doprowadzi do wykreślenia danej zbiórki z rządowego portalu zbiórek publicznych w wyniku decyzji administracyjnej.Daje to możliwość podporządkowywania sobie fundacji i tym samym jej liderów przez rządowych urzędników. Jest to o tyle niepokojące, o ile widzimy niechęć PiS-u do całej Wielkiej Orkiestry. Rząd robi wszystko, aby być samowystarczalnym: tworzy „polską fundację narodową”, która jedyne co dotąd zrobiła to pomogła w rozkręcaniu „kryzysu dyplomatycznego” lub przeznacza pieniądze na fundacje Ojca Rydzyka. Duchowny z Torunia może liczyć na wsparcie rządzących. Jego fundacja od PiS dostała już blisko 27 milionów. Na budowę ciepłowni przyznano mu 19,5 mln zł., a niedawno kolejne ponad 12 mln zł. Do tego wiele sprzyjających PiS fundacji patronuje działaniom rządu.
Tym samym niszczy to całą filozofię i piękno wolnej dobroczynności będącej jednym z fundamentów społeczeństwa demokratycznego. Władza będzie miała możliwość wykorzystania cudzych pieniędzy na swój własny użytek. Będzie miała także pełną kontrolę nad działalnością organizacji pozarządowych np. organizacji opozycyjnych. Nie chcemy uderzania w żadną fundację, która działa dla dobra publicznego. Bezpośrednia wszechkontrola nad zbiórkami to nacisk na WOŚP i inne fundacje, które bez zarzutu działają dla dobra publicznego od lat.
logo

Zapraszam do wsparcia akcji "Wybieram co wspieram" i do podpisywania obywatelskiego apelu!
Nie pozwolimy na niszczenie piękna dobroczynności.
http://wybieramcowspieram.pl/